niedziela, 28 grudnia 2014

Kallos, Latte, Maska do włosów z proteinami mlecznymi


Jak to mówią - "Święta Święta i po Świętach":)
Maska, o której dzisiaj będę pisać trafiła do mnie zupełnie przypadkiem. Poprosiłam siostrę aby kupiła mi w drogerii Hebe jakąś maseczkę. Nie miałam wtedy żadnej konkretnej maski, którą strasznie chciałabym przetestowac.  I tak oto po raz pierwszy, stałam się szczęśliwą posiadaczką bardzo dobrze mi znanej maseczki z Kallosa :) 
Opis producenta
______________________________________
Dzięki zawartości mlecznych protein ta maska dostarcza wspaniałego nawilżenia wszystkim rodzajom włosów, pozostawia je miękkie i odżywione. Idealna również do włosów po zabiegach: rozjaśnianiu, koloryzacji i trwałej. 

Cena/ pojemność
______________________________________
około 5 zł/ 275ml

Skład
____________________________________
Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Dipamytoylethyl Hydroxyethylomonium Methosulfate, Parfum, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Citric Acid, PEG- 5 Cocomonium Methosulfate, Methylisothiazolinone, Sodium Glutamate, Hydroxypropyltrimonium Hydrolized Casein, Hydrolized Milk Protein, Methylchloroisothiazolinone, Sodium Cocoyl Glutamate, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, 5-Bromo-5-Nitro-1,3-Dioxane

Opakowanie
______________________________________
Maska zamknięta jest w plastikowym słoiczku. Opakowanie jest poręczne i wygodne. Sama szata graficzna jest przyjemna dla oka - prosta, jasna i przejrzysta.

Zapach
______________________________________
Nie przypadł mi do gustu. Niby jest bardzo słodki, jednak dla mnie  jest po prostu nijaki.


Konsystencja
______________________________________
W sam raz, maska nie jest ani za gęsta, ani za rzadka, nie spływa z włosów. Ponadto jest bardzo wydajna. 

Działanie
_____________________________________
Moje włosy wprost uwielbiają Kallosa. Po masce są bardzo miękkie, gładkie, błyszczące, a co najważniejsze w okresie zimowym - nie elektryzują się. Lepiej się układają i zdecydowanie mniej się plączą. Po zastosowaniu maski mamy efekt idelanie gładkich i sypkich włosów. 

26 komentarzy :

  1. Bardzo lubię tą maskę, a w zapachu wręcz się zakochałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja przeciwnie, zapachu tej maski po prostu nie lubię ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne mas włosy ;) nie miałam jeszcze tej maski ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Maskę z chęcią wypróbuję, a włosy to masz śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo je lubię,śliczne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tego produktu, ale lubię testować nowe maski do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje włosy nie lubią Kallosa, ale twoje wyglądają pięknie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z racji tego, że nie mam w pobliżu Hebe, planuję sobie zamówić maski z tej firmy, ale muszę poczekać do wypłaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tej maski nie miałam, obecnie stosuję keratynową. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejna pozytywna opinia tej maski, jak wykończę swoje zapasy na pewno ją kupie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. maska naprawdę jest dobra używałam ją a zapach ma przepiękny :)

    zapraszam do siebie sister-lenissa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Póki co kończę dwie inne maski, ale potem właśnie planuje zaopatrzyć się w maskę Kallosa zwłaszcza że zbiera prawie same pozytywne recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam maski z KOLLOS-a. Tej jescze nie miałam. Osobiście polecam tą Aloesową:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Planuję ją kupić, ale ciągle mi nie po drodze do drogerii :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja również posiadam maseczkę z Kallosa, ale Karatin i jest po prostu wspaniała! Moje włosy uwielbiają maski firmy Kallos. Sama szykuję się powoli do jej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz jestem w trakcie testowania wersji czekoladowej, a później przyjdzie czas na Keratin :) Czekam na jej rezenzję w takim razie :)

      Usuń
  16. Objętość tych masek z Kallosa mnie trochę przeraża :D Tutaj plus w takim razie za mały słoik :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też ją baaaardzo bardzo lubię :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety, moje włosy nie polubiły tej maski :( Po jej zastosowaniu były oklapnięte, sklejone i bez życia.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze masek Kallos, przy okazji muszę zajrzeć do Hebe ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja posiadam odżywkę czekoladową z Kallosa i moje włosy również ją uwielbiają! Kiedyś na pewno przetestuję ten produkt i pewnie całą resztę tej marki. ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka