wtorek, 22 października 2019

MARION- owocowo- warzywne maseczki

Owocowo- warzywne maseczki od Marion znane są już od dłuższego czasu. Ja zdecydowałam się je kupić dopiero niedawno, ponieważ marka Marion nie cieszy się moją wielką sympatią. Czy było warto? Zapraszam ;)


Od producenta/Skład:
Maseczka do twarzy Mango


Maseczka do twarzy Dynia
Maseczka do twarzy Ogórek
Opakowanie:
Maseczki zamknięte zostały w saszetkach o pojemnościach 7,5 ml. Szata graficzna nawiązuje do głównych bohaterów maseczek, czyli w tym przypadku Avocado, mango i ogórka. Jest bardzo radosna i zachęca do kupna tych kosmetyków.
Cena to około 5zł. 

Konsystencja/Zapach:

Wszystkie maseczki mają bardzo przyjemną, kremową konsystencję, którą bardzo łatwo i wygodnie nakłada się na twarz. Docelowo powinno pozostawić się je na skórze do wchłonięcia, jednak ja z uwagi na moją mieszaną skórę, z tendencją do zapychania zawsze po 15 minutach zmywałam to co się nie wchłonęło. 
Maseczki ma bardzo ładnyświeży zapach, podobny do siebie. 


Moja opinia:
Maseczki mają bardzo podobne działanie. Trochę szkoda, bo kupiłam je do różnych typów cery a każda robiła to samo, czyli gównie nawilżała i wygładzała naskórek. Maski wystarczyły mi na 3 użycia każda. Zgodnie z zaleceniami producenta nakładałam je na około 15 minut na twarz, po czym zmywałam nadmiar ciepłą wodą. Maski bardzo przyjemnie odżywiają skórę, sprawiają, że staje się bardziej miękka. Jeśli chodzi o nawilżenie to nie zauważyłam spektakularnego efektu. 
Maski mają lekką konsystencję, więc nie trzeba obawiać się, że zapchają skórę. Ja mam skórę skłonną do tego, więc na wszelki wypadek zmywałam je. 

Podsumowując, Trochę szkoda, że maseczki w działaniu nie dają żadnej różnicy, czyli mango wcale nie ujędrnia skóry, a ogórek nie ma działania oczyszczającego. Ich plusem jest niska cena, a jeśli ktoś szuka tylko lekkiego nawilżenia i odżywienia to maseczki spełnią takie oczekiwania. 

14 komentarzy :

  1. Znam wszystkie trzy, najbardziej polubiłam się z dyniową. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię różnego rodzaju maseczki ale w tymi owocowo-warzywnymi nie miałam jeszcze do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam, ale się pokuszę na którąś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo już o nich czytałam, ale nie miałam żadnej. Szkoda, że nie widzisz między nimi różnicy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lata nie miałem ich kosmetykó przyznam

    OdpowiedzUsuń
  6. Szukałam ich długi czas, ale do dzisiaj nie dostałam. Jak spotkam na pewno kupię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam maseczki, jak tylko je zobaczę to na pewno kupię :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. O tych akurat jeszcze nie słyszałam ale chętnie przetestuję szczególnie tą mango. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety nie mam zbytnio dobrej opinii o kosmetykach tejże marki...

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam wszystkiego i takie sobie bez szału :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak zobaczyłam maseczkę z dynią to odrazu przypomniałam sobie o mojej ulubionej zupie dyniowej. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używam maseczek jednorazowych. Wolę takie, które starczają na więcej niż jedną aplikację. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka