czwartek, 16 kwietnia 2015

Filmowe czwartki- Pożyczony narzeczony"

Z racji tego, że niedawno mogliśmy oglądać ten film w telewizji, dzisiaj przedstawię Wam jego recenzję. Nie jest mój ulubiony film, bo nie spełnia swojej podstawowej roli, czyli nie bawi. A przecież to miała być  komedia .

"Pożyczony narzeczony"


Reżyseria: Luke Greenfield
Scenariusz: Jennie Snyder
Gatunek: dramat, komedia, romans
Produkcja: USA












Opis filmu:
Główną bohaterką jest Rachel (Ginnifer Goodwin) , która, po przyjęciu z okazji swoich trzydziestych urodzin, budzi się w łóżku u boku narzeczonego swojej najlepszej przyjaciółki (Kate Hudson) . Chce o tym jak najszybciej zapomnieć. 

Chyba nie da się ukryć, że bardzo lubię tego komedie romantyczne, które na dodatek trochę trzymają w napięciu. Tego typu kino potrzebne i wartościowe. 
Po pierwsze akcja filmu jest bardzo nierealistyczna, momentami zastanawiałam się film, który oglądam jest na pewno zwykłą komedią. Uważam, że nie da się przez tak długi czas ukrywać romans. Dużo też mówi się o prawdziwej przyjaźni i niestety na gadaniu się kończy, czyny nie potwierdzają słów. 
Plusem jest to, że mimo tego film mi się nie ciągnął i byłam do końca byłam ciekawa jak zakończy się ten "burzliwy romans" . 
Końcówka przyniosła niespodziankę. 
Film ten powstał na podstawie książki Emily Giffin, o tym samem tytule. Miałam okazję ją przeczytać. Film i książka nie różnią się za bardzo. Mimo to własnie książkę czytało mi się lepiej i to książka zachęciła mnie do oglądnięcia filmu. 

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka