środa, 4 lutego 2015

Jak odświeżam włosy w awaryjnych sytuacjach? Suchy szampon Isana

Od paru miesięcy zaczęłam bardziej intensywnie testować suche szampony i poszukiwać, takiego, który w pełni spełniłby moje oczekiwania. Jeden z nich zaczął  gościć  w mojej kosmetyczce  i do dziś używam go w awaryjnych sytuacjach, kiedy moje włosy potrzebują nagłego odświeżenia. Timotei i Syoss zupełnie się u mnie nie sprawdziły.
Za co polubiłam ten szampon? Zapraszam do przeczytania posta.
Od producenta
___________________________________________
Suchy szampon Isana Hair to idealne rozwiązanie pozwalające umyć włosy bez użycia wody pomiędzy zwykłymi zabiegami mycia głowy. W ciągu kilku sekund włosy zostaną odświeżone i staną się znów puszyste. Fryzura nie ulegnie zmianie, a włosy nabiorą zadbanego wyglądu.

Skład
___________________________________________
Butane, Aluminum Starch, Octenylsuccinate, Alcohol denat., Parfum, Hexyl Cinnamal, Aqua, Distearyldimonium Chloride, Isopropyl Alcohol.
Cena/ Pojemność
___________________________________________
Około 10zł/200ml

Opakowanie
___________________________________________ 
Metalowa butelka z atomizerem, z całkiem przyjemną szatą graficzną. 
Zapach
___________________________________________
Według mnie to zapach ładnych męskich perfum, tylko trochę mocny, ale za to włosy po nim bardzo ładnie pachną. 

Jak używam szamponu?
___________________________________________
Najczęściej po treningach  rozpylam trochę szamponu  na włosy z większej odległości . Zwykle rozpylam go na i  pod pasmami włosów na rożnych poziomach, odgarniając włosy  z góry. Później rozczesuję włosy, najlepiej gęstym grzebieniem, który dobrze zbiera biały proszek z włosów. 



Moja opinia

___________________________________________

Uważam, że szampon jest naprawdę fajnym rozwiązaniem w przypadku kiedy nasze włosy wymagają małych poprawek. Jednak nie zastąpi nam  prawdziwego ich umycia. Po spryskaniu  wyglądają one  świeższe, zyskują  też na objętości. Spray ma dosyć silny strumień i należy uważać, aby nie przesadzić z ilością szamponu - co nie niestety czasami mi się  zdarza.  Na włosach ciemnych może być widoczny biały nalot. Ja na szczęście mam dosć jasne i wystarczy jak przejadę parę razy grzebeniem i nie ma śladu po szamponie. 

Podsumowując, ogólnie jestem zadowolona z tego szamponu i na pewno jeszcze nie raz sięgnę po niego w Rossmanie ;)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka