sobota, 7 maja 2016

COSMEPICK- Serum i peeling wyszczuplający

Dzięki mojej aktywności na stronie Dresscloud, jakiś czas temu zostałam posiadaczką tego przepięknie pachnącego duetu, a mianowicie jest to: wyszczuplające serum z grejpfrutem oraz peeling wzbogacony dodatkowo ekstraktem z imbiru. I choć nie wierzę w wyszczuplające właściwości kosmetyków to z chęcią wzięłam się za testy. 


COSMEPICK- PEELING WYSZCZUPLAJĄCY

Od producenta:
Peeling o właściwościach złuszczających i wygładzających, zawiera naturalne kryształki cukru, które usuwając martwe komórki naskórka idealnie wygładzają powierzchnię skóry i niwelują wszelkie niedoskonałości. Peeling regulując mikrokrążenie, ujędrnia i odmładza skórę, a energetyzujący zapach grapefruita relaksuje i poprawia nastrój na cały dzień.
SKŁADNIKI AKTYWNE:
  • -olej winogronowy
  • -olej ze slodkich migdałów
  • -ginger exctract
  • -floral nectar
  • -phytpeel grejpfrut

Opakowanie:
Peeling znajduje się w płaskim, plastikowym słoiczku o pojemności 200 ml. Szata graficzna opakowania nawiązuje do głównych składników peelingu, czyli imbiru i grejpfruta. Sam peeling zabezpieczony jest dodatkowo sreberkiem. 
Cena to około 15 zł. 
Konsystencja/ Zapach:
Peeling ma gęstą i zbitą konsystencję. Jest zdecydowanie gruboziarnisty, wyczuwalne są w nim duże drobinki peelingujące, które znajdują się w oleistej cieczy. Peelingi te są ostre, dlatego efekt zdzierania jest dość mocny. 
Jest ślicznego, pomarańczowego koloru. 
Zapach jest bardzo orzeźwiajacy, cytrusowy. Wyczuwalna jest  w nim nuta imbiru. 

Moja opinia:
Peeling bardzo dobrze rozprowadza się po ciele. Bardzo dobrze oczyszcza skórę, pozostawia ją miękką i gładką. Dodatkowo po jego użyciu skóra wydaje się przyjemnie nawilżona, ale to głównie przez zawartą w peelingu parafinę. Jednak oprócz nielubianej przez większość z Was prafainy, peeling ma również w składzie olejek ze słodkich migdałów, ekstrakt z grejfruta i imbiru oraz olej z nasion winogron. 
Peeling jest mocnym zdzierakiem, dlatego mogę polecić go tym, z Was, które lubią takie peelingi. 
Producent nazywa peeling wyszczuplającym, dla mnie jest to określenie trochę nie na miejscu,bo sam peeling czy nawet w duecie z serum na pewno nie da nam efektu wyszczuplajacego. 

COSMEPICK- SERUM WYSZCZUPLAJĄCE

Od producenta:
Preparat modelujący sylwetkę, zmniejszający objawy cellulitu oraz poprawiający kondycję skóry. Zawiera specjalnie dobrany kompleks substancji aktywnych o wielowymiarowym działaniu. Poprawia się ukrwienie skóry poprzez pobudzenie mikrocyrkulacji w komórkach. Nowatorski składnik SLIMEXIA usprawnia przemianę materii, stymuluje rozkład i tłuszczy oraz hamuje proces ich ponownego magazynowania pod skórą. Struktura skóry jest wzmocniona poprzez stymulację produkcji kolagenu i elastyny, poprawia się znacznie jej napięcie i sprężystość.
SKŁADNIKI AKTYWNE:
  • questice liquid
  • lanol 99
  • phytoliquid grapefruit
  • slimexia
Opakowanie:
Serum znajduje się w 200 ml. plastikowej tubie, która stoi na nakrętce dzięki czemu serum spływa na dół i łatwo się wydostaje nawet przy końcówce. Cena to około 15 zł. 
Konsystencja/ Zapach:
Serum ma przyjemną, żelową konsystencję, która szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy.
Pachnie podobnie jak peeling, czyli owocowo i orzeźwiająco, ale dodatkowo wyraźnie czuć w nim alkohol. 
Moja opinia:
Z pozoru serum wydaje się całkiem przyjemne. Niestety jesli popatrzymy na skład nasza opinia może się szybko zmienić. Już na drugim miejscu znajduje się alkohol den. który wysusza i podrażnia skórę i ja staram się unikać tego składnika w kosmetykach. Chociaż z drugiej strony alkohol przyśpiesza krążenie krwi przez co pomaga spalać tkankę tłuszczową. Dlatego  postanowiłam nie używać go codziennie, a dwa razy w tygodniu. Moja skóra ma tendencje do przesuszania się i wiedziałam, że przy częstszym używaniu tego serum narobię jej więcej szkody niż pożytku. Nie zauważyłam żadnego wpływu serum na moją skórę, a już na pewno nie przyczyniło się ono do wyszczuplenia skóry. Nie zauważyłam również efektu ujędrnienia. Na szczęście serum nie przyczyniło się również do przesuszenia mojej skóry. Osoby z suchą i wrażliwą skórą powinny raczej unikać tego kosmetyku.  

Podsumowując , Z wyszczuplającego duetu polubiłam tylko peeling, do serum na pewno już nigdy nie wrócę i raczej nie polecam go. 

47 komentarzy :

  1. Oba produkty nie dla mnie. Serum - skoro piszesz ze dla suchej skory nie polecasz, a peeling bo nie lubie parafiny w peelingach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Serum na pewno nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Grejpfrut, pewnie ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałyśmy jeszcze takich produktów :) Wiec trudno nam stwierdzić czy przypadłyby nam do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe czy gdybyś serum zastosowała codziennie czy zauważyłabyś efekt wyszczuplający.
    Ja swego czasu używałam takich produktów z Eweline i stosując regularnie efekty były widoczne :) może nie w kg ale mierząc się centymetrem kilka ubyło i też widziałam różnicę po spodniach że są ciut luźnejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oba są genialne ! :) Grejpfrut to świetna sprawa ;3 Czekamy na więcej postów :) U nas nowy post, poklikasz? :)
    http://agssymi.blogspot.is/2016/05/ozspecialscom.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy produkt, oj szkoda,że takie kosmetyki na prawdę nie wyszczuplają :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dobrze ze tu zajrzałam, nie znam tej marki jeszcze :-)
    Świetny wpis

    OdpowiedzUsuń
  9. też chętnie bym na taki peeling się skusiła, również nie wierzę w wyszczuplane, bo niby jak, ale ważna jest konsystencja zapach i przyzwoite właściwości dla skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten alcohol denat. też nie dla mnie, wysusza mi skórę. Marki nie znam;)

    OdpowiedzUsuń
  11. hmm nie brzmi to super i jakoś nie czuję się skuszona do testów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Peeling mógłby mi się spodobać, nie przeszkadza mi parafina w składzie :) Szkoda, że serum nie przyniosło korzystnego nawilżenia

    OdpowiedzUsuń
  13. Serum raczej mnie nie ciekawi bo alkohol potrafi mi nieźle dać w kość ;/ Szczególnie na łydkach, kolanach i łokciach - są one po nim bardziej suche niż skóra na twarzy :O Do testów zachęcona się nie czuję, może zwrócę uwagę na inne kosmetyki tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurcze, serum do ciała i alkohol denat.? Nigdy się z takim połączeniem nie spotkałam. Peeling zaś wydaje się wart wypróbowania

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety u mnie by się nie sprawdziły, szkoda, że dodali alkohol do serum.

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślałam,że marka ma tylko produkty do makijażu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam w ogóle tych kosmetyków, serum sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale ładnie wygląda ten peeling. Wyszczuplać takie kosmetyki nie wyszczuplą ale trochę ujędrnią i wygładzą skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cena bardzo fajna:) Chętnie wypróbuje:)
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  20. Czuje, że bym się polubiła z tym peelingiem. =)

    OdpowiedzUsuń
  21. O mocny zdzierak !Uwielbiam takie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem bardzo ciekawa tych kosmetyków - w szczególności peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Interesting beauty products. We keep in touch. xx

    OdpowiedzUsuń
  24. Peeling chętnie bym wypróbowała. Parafina mi nie przeszkadza bo i tak później używam żelu :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jakoś nie stosuję takich produktów. Peelingu lubię takie cukrowe i solne.

    OdpowiedzUsuń
  26. peeling pewnie ma parafinę, więc oba kosmetyki raczej nie są dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  27. Ojej,ten alkohol na 2 miejscu skutecznie mnie odstrasza :) Szczerze mówiac już po opakowaniu zapachniało mi chemią,nie wiem czemu :D

    OdpowiedzUsuń
  28. bardzo lubię świeże produkty do kąpieli, szczególnie gdy idzie lato :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie znam w ogóle tych kosmetyków. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj zapach grejpfruta mnie kusi...bo uwielbiam go jeść! Co do wyszczuplenia, niestety jak we wszystkich kosmetykach, kończy się na obietnicach producenta :D

    OdpowiedzUsuń
  31. w takim razie chętnie poznam peeling

    OdpowiedzUsuń
  32. Peeling właśnie wydaje się ciekawy :))

    OdpowiedzUsuń
  33. Myślę, że by się u mnie sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Myślę, że serum często stosowane mogłoby mi również zaszkodzić.. Co do peelingu uwielbiam mocne zdzieraki ale niestety parafina mnie ostro zatyka więc także odpada.. :-(

    OdpowiedzUsuń
  35. właściwie myślałam, że Cosmepick ma tylko kolorówkę (ostatnio dostałam ich puder w Joy Boxie) - nawet nie wiedziałam, że ta marka ma pielęgnację :) Nie przepadam jednak za parafiną w składzie...

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja tam też nie wierzę w to że balsamy czy peelingi są wyszczuplające ale i tak lubię je stosować :D
    Ogólnie marki Cosmepick nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Serumować by mi się nie chciało, ale peeling wygląda pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  38. kiedyś co od nich miałam i byłam średnio zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  39. Widziałam w jakimś sklepie ten peeling i zastanawiałam się nad zakupem. Skoro efekt zdzierania jest mocny, to na pewno przy kolejnej okazji się na niego zdecyduję :).

    OdpowiedzUsuń
  40. Opakowania mają fajne, a jak lubię gruboziarniste peelingi.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka