czwartek, 20 lipca 2017

Synchroline- Synchrovit C- skoncentrowane serum liposomowe

W dzisiejszym poście przedstawię Wam serum ze skoncentrowaną witaminą C, które testuję od jakiegoś miesiąca w wyniku współpracy z marką Synchroline.
Od producenta:
Synchrovit C to serum nowej generacji na bazie 10% witaminy C o właściwościach przeciwdziałających starzeniu skóry. Ma działanie antyutleniające, przeciwzmarszczkowe i rozświetlające. Jego formuła pozwala na skuteczną poprawę stanu skóry twarzy i szyi szczególnie narażonej na działanie promieni słonecznych oraz innych czynników zewnętrznych. Serum dostępne jest w dwóch opakowaniach: 6 ampułek x5ml ( 0 ml) lub 1 ampułka x5ml. Serum nie pozostawia lepkich śladów na skórze. 
Właściwości serum Synchrovit C: 
- działanie antyutleniające i zapobiegające powstawaniu wolnych rodników,
- widoczna redukcja i spłycenie zmarszczek,
- poprawa nawilżenia skóry,
- działanie stymulujące wytwarzanie kolagenu,
- ujednolicenie kolorytu skóry,
- poprawa właściwości ochronnych skóry,
Skład:
Aqua, Ascorbic Acid, Peg14 Dimethicone, Propylene Glycol, Zinc Lactate, Lecithin, PEG-8, Superoxide Dismutase, Sodium Hyaluronate, Glycerin, Benzyl PCA, Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, Alcohol, Sodium Hydroxide, Parfum.
Opakowanie:
Do testów na kurację trwającą 30 dni otrzymałam 3 fioliki po  5 ml płynu. Fiolki wykonane zostały z przezroczystego plastiku w kolorze pomarańczowym. Ponieważ wiem, że witamina C nie znosi światła, za każdym razem po użyciu preparatu wkładałam je z powrotem do pudełka. Pojemniczki były zaplombowane zwykłą zakrętką, jednak do każdej z nich był dołączony indywidualny aplikator z miękkiego sylikonu, dzięki któremu precyzyjnie, przez naciśnięcie końcówki można wymierzyć idealną potrzebną na jedną aplikację ilość kosmetyku. 
Konsystencja/ Zapach:
Po wymieszaniu płynu znajdującego się w fiolce z proszkiem w aplikatorze otrzymujemy płyn o  lekko gęstej konsystencji i mlecznym kolorze. 
Zapach preparatu jak dla mnie sztuczny, jednak tak delikatny, że zupełnie mi nie przeszkadzał. 

Moja opinia:

Stosowałam go bardzo regularnie,najczęściej rano. Przy takiej częstotliwości 3 fiolki wystarczyły mi 43 dni kuracji. Po umyciu twarzy, tonizowałam ją, po czym nakładałam serum, a następnie krem z filtrem również marki Synchroline, o którym pisałam w tym poście. Serum nie wpływa na jakość makijażu, nie przedłuża go ani nie powoduje żeby szybciej się ścierał. 
Już po kilku razach używania serum zauważyłam, że ma ono bardzo duże właściwości wygładzające skórę. Najbardziej cieszy mnie fakt, że serum pomogło mi w pozbyciu się drobnych, podskórnych krostek, które miałam na czole. Dzięki niemu twarz stała się miękka i miła w dotyku.
Używając serum liczyłam na to, że pozbędę się kilku większych, potrądzikowych przebarwień. Niestety albo stety serum poradziło sobie jedynie z tymi mniejszymi przebarwieniami. Mocniejsze zostały nienaruszone. 
Co do działania przeciwzmarszczkowego to teraz trudno mi stwierdzić jego działanie, ponieważ nie mam jeszcze widocznych zmarszczek. Ale mam wrażenie, że po użyciu serum skóra jest bardziej napięta i jędrna, więc uważam, że w tej kwestii działa. 
Podsumowując, Uważam, że kuracja tym serum to była bardzo dobra decyzja. Jestem zadowolona z poprawy kondycji mojej skóry. Już dawno nie miałam tak gładkiej skóry. 

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka