środa, 6 września 2017

Ulubieni w sierpniu

W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam moich sierpniowych ulubieńców.
1. Ulubiony kosmetyk
Mizon- cytrynowy peeling enzymatyczny
Peeling aplikujemy na oczyszczoną lecz osuszoną skórę twarzy. Dlatego ja najpierw myłam skórę zwykłym żelem do twarzy, osuszałam ją ręcznikiem i aplikowałam dwie pompki peelingu, które wystarczają na dokładne umycie skóry twarzy. Po chwili takiego masażu skóry pod palcami wyczuwamy delikatne grudki martwego naskórka. Na początku byłam bardzo zdziwiona, nie wiedziałam co to i nawet pomyślałam, że to z samego peelingu wydzielają się jakieś kuleczki peelingujące.Jednak poczytałam trochę na innych blogach i okazało się, że z peelingiem jest jak najbardziej wszystko w porządku a to właśnie tylko mój naskórek.  A jakie jest działanie peelingu? Otóż po takim zabiegu skóra twarzy jest idealnie oczyszczona, gładka i miękka. Po regularnym stosowaniu peelingu skóra nabiera ładniejszego kolorytu, jest bardziej rozjaśniona. Wszelkie kosmetyki, które aplikujemy po takim zabiegu zdecydowanie lepiej się wchłaniają. Ja lubię uraczyć wtedy skórę jakimś dobrym, odżywczym serum.   Peeling nie podrażnia ani wysusza skóry, jest dla niej bardzo delikatny. 


2 Ulubiona książka
Magdalena Witkiewicz- Czereśnie zawsze muszą być dwie 
To moje pierwsze spotkanie z prozą Pani Magdaleny Witkiewicz. Pierwsze, ale na pewno nie ostatnie. "Czereśnie zawsze muszą być dwie" to powieść o niesamowicie ciekawej i urzekającej fabule. Niezwykle ciepła, klimatyczna, trochę zaczarowana i niekiedy wręcz baśniowa. Pachnąca świeżo upieczonym ciastem, wanilią i czekoladą.Wiele w niej interesujących i mądrych sentencji życiowych.
Książka o emocjach, wyjątkowej miłości i skomplikowanych losach ludzkich. Czasem życie daje nam szansę, a my za późno ją dostrzegamy. A czasem trzeba żyć chwilą. Łapać szczęście szybko w dłonie, bo drugi raz życie może nam nie dać szansy i marzenie, które było w zasięgu ręki, może ulecieć niczym motyl. Każda rzecz jaka dzieje się w naszym życiu jest po coś. Życie to przede wszystkim relacje między ludźmi. I nasza przyszłość zależy od tego obok kogo właśnie stoimy. Tak jak drzewa czereśni muszą rosnąć obok siebie aby wydać owoce, tak ludzie muszą się kochać, by ich wspólna droga przez życie miała sens....

27 komentarzy :

  1. Książka Magdy Witkiewicz jest super. Potwierdzam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie jestem w stanie sobie przypomnieć kiedy ostatni raz używałam zapachu Puma :) minęło sto lat!

    OdpowiedzUsuń
  3. oooo super, właśnie szukam dobrego i wyjątkowego peelingu enzymatycznego, muszę poznać ten cytrynowy

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam Twoich ulubieńców ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z żadnym z tych produktów nie miałam jeszcze styczności.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę chętnie bym przygarnęła

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo książek M. Witkiewicz przeczytałam i musze powiedzieć, że są super.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kiedyś ten zapach pumy lubiłam go używać ale do ulubionych zapachów nie trafił :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co do książki, to przeczytałam dwa tytuły Witkiewicz i się zniechęciłam :) więc trochę minie nim dam jej trzecią szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tą książkę mam ochotę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O, miałam ten cytrynowy peeling enzymatyczny z Mizona i również bardzo się z nim polubiłam :)

    Zapraszam na koreańskie rozdanie u Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  13. Zainteresowałaś mnie peelingiem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O same nowości, peeling wydaje się bardzo ciekawy, zachęciłaś do testowania. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam niczego z Twoich ulubieńców, ale chętnie wypróbowałabym zapach z pumy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiłaś mnie tym peelingiem! Może na jesień bym go sobie sprawiła. Gdzie kupiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Peeling enzymatyczny zaciekawił mnie jakiś czas temu, wody od Pumy używałam kiedyś namiętnie razem z Mamą - wypróbowałyśmy chyba wszystkie nuty zapachowe.
    Piękne licealne czasy ;)
    Z twórczością Pani M. Witkiewicz mam w planach się zapoznać, może nawet na dniach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta Puma jest przyjemna taka rzęska

    OdpowiedzUsuń
  19. O tym peelingu słyszę po raz pierwszy i bardzo mnie on zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam niczego, ale fajnie przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie znam Twoich ulubieńców kosmetycznych, natomiast książki Magdy Witkiewicz znam, właśnie czytam "Po prostu bądź".

    OdpowiedzUsuń
  22. Peelingu nie znam, ale cytrynowy i enzymatyczny, to coś dla mnie. Pumy kiedyś kupowałam nałogowo :P A Czereśnie są absolutnie cudowne :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka