sobota, 13 lutego 2016

Ulubieni w styczniu

Styczeń już dawno za nami, a ja dopiero dzisiaj przychodzę do Was z ulubieńcami tego miesiąca.

1. Ulubiony kosmetyk 
Dermedic Hydrain 3 Hialuro serum nawadniające
 Serum znalazło się u mnie w liście moich ulubionych kosmetyków. Mogę  polecić je każdej z Was, a zwłaszcza tym , które walczą z nadmierną suchością skóry oraz charakterystycznymi objawami skóry odwodnionej. 
2. Ulubiony zapach 
Bruno Banani, Pure Woman
Bardzo lubię słodkie zapachy, niezbyt duszące. Ten jest idealny. Do tego trzyma się nienagannie bardzo długo  i jego cena jest całkiem przystępna.
3.  Ulubiona książka
Sherry Argov, Dlaczego mężczyźni kochają zołzy
Jeśli chodzi o książkę tego miesiąca to wyjątkowo nie należy do moich ulubieńców. Zamieściłam ją tutaj, ponieważ w styczniu byla to jedyna ksiązka jaką przeczytałam, ale bez szału. 
4. Ulubiona piosenka
Naughty Boy - Runnin' (Lose It All) ft. Beyoncé & Arrow Benjamin

Najbardziej podoba mi się chyba ten mokry teledysk, w którym para  metaforycznie reprezentuje miłość i wiarę, pokazuje jak dwie osoby, które dzielą  tysiące kilometrów mogą wzajemnie się przyciągać.

39 komentarzy :

  1. Niestety nie znam nic z Twoich ulubieńców oprócz piosenki :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Och grrr.... nie cierpię tej książki, jest najgorszym poradnikiem jaki napotkałam w swoim życiu. Mam dość tej frustracji jaka w niej siedzi.

    Za to popsikanie się później Bananim poprawia humor :) To moje ulubione perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne zdanie co do książki ;)

      Usuń
  3. Nie znam Twoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię ten zapach Bruno Banani :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę kupić to serum z Dermedica!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bruno Banani zaintrygował mnie. Muszę go koniecznie powąchać :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powącham te perfumy z miłą chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie znam twoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę czytałam i jest genialna ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy". Świetna książka.

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawi mnie ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tą piosenkę bardzo lubiłam swego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Teledysk znam, syn ogląda :)
    Bananiego też, lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kiedyś ten zapach i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piosenka bardzo popularna chyba prawie każdy ją zna:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo miło wspominam to serum :) chyba do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Serum chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaczęłam czytać tą książkę ale mnie absolutnie nie wciągnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka czeka u mnie w kolejce do przeczytania, ale jakoś nie umiem się za nią zabrać. I też lubię tego typu zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapraszam na ROZDANIE, w którym do wygrania m.in. produkty Eos, Garnier, tattoo choker, książka i wiele innych!

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie serum z Dermedic się nie sprawdziło, było stanowczo zbyt słabo nawilzające.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam jeszcze niczego z Twoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  23. bedzie trzeb aich sprawdzić:D

    OdpowiedzUsuń
  24. muszę sprawić sobie to serum:)

    OdpowiedzUsuń
  25. tę ostatnią książkę czytałam oj dawno temu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Chętnie wypróbowałabym serum z Dermedic, kiedyś bardzo przypadł mi do gusty ich żal do mycia buzi

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam kiedyś serum - balsam (czy jakoś tak było opisane) z Dermedic z serii Hydrain i właśnie tez miał takie mocno nawilżające, łagodzące działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Byłam ciekawa tej książki, bo słyszałam o niej same negatywne komentarze. Ale chyba nie będę tracić czasu na nią :P Ciekawi mnie też ten zapach i serum nawadniające.

    PS: Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka