czwartek, 3 sierpnia 2017

Maybelline- colossal spider effect

Dziś będzie trochę o oczach, a konkretnie o rzęsach i kolejnym tuszu Maybelline. Czy ten okaże się lepszy niż  Maybelline,  opisywanym w tym poście? Zapraszam do lektury.
Od producenta:
Stożkowa szczoteczka ma za zadanie zbierać od nasady, grupować i ekstremalnie pogrubiać rzęsy. Unikatowe końcówki układają rzęsy i nadają im nowego kształtu. Zawarty w maskarze płynny lateks nadaje rzęsom objętości i koloru głębokiej czerni.
Pokochasz za:
* Unikalną, stożkową szczoteczkę, która zbiera rzęsy "grupując je"
* Collosalne pogrubienie 
* Oszałamiający efekt ekstremalnie czarnych rzęs
Maluj rzęsy od nasady po końce dla nowatorskiego spider effect - colossalnie pogrubionych, zgrupowanych rzęs.
Opakowanie:
Tusz zamknięty jest w 9,5 ml, żółtym opakowaniu opakowaniu, charakterystycznym dla całej serii Collosal. Szczoteczka jest dość duża, dlatego osoby z krótkimi rzęsami nie będą na pewno z niej zadowolone.
Cena tuszu wynosi 30-35 zł. Ja kupiłam go podczas rossmannowskiej promocji. 

Moja opinia:
Ostatnim testowanym przeze mnie tuszem z Maybelline był Colossal Volume  Express,też w żółtym opakowaniu.Szczoteczka jest dość spora i często przy malowaniu rzęs tusz zostawał mi tuz przy lini rzęs. Na początku tusz trochę skleja rzęsy, dlatego trzeba nakładać kilka warstw żeby ładnie je rozdzielić. Ja nakładam około 3 warstw.  Jest dość mokry, dlatego często odbijał się na górnej powieceNiestety tuż owszem pogrubia rzęsy ale przy tym je bardzo skleja Próbowałam je rozczesywać szczoteczką, ale miałam wrażenie, że wtedy było jeszcze gorzejTusz ma ładny, intensywny, czarny kolor. Na plus jest to, że nie osypuje się ani nie odbija na dolnej powiece i pod łukiem brwiowym.

Używam tuszu od dwóch miesięcy i jeszcze nie zbliża się ku końcowi. Przynajmniej tak mi się wydaje. 
Podsumowując, Po tą wersję tuszu już raczej nie sięgnę. Zdecydowanie efekt pogrubionych rzęs się dla mnie nie nadaje lub to wina tuszu. 
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka