wtorek, 16 czerwca 2015

Testuję z Marion- Golden Skin Care olejek do demakijażu

Cały czas poszukuje idealnego kosmetyku do demakijażu. Przetestowałam już wiele płynów micelarnych, olejków czy chusteczek. Jedne okazywały się za słabe, a inne podrażniały mi cerę. W związku z współpracą z firmą Marion, otrzymałam od nich olejek do demakijażu-  Marion, Golden Skin Care, Olejek do demakijażu twarzy i oczu.  .
Od producenta:
Jedwabisty olejek do demakijażu twarzy i oczu do codziennego stosowania.
REWOLUCYJNA FORMUŁA
100% OILS
Delikatny olejek skutecznie usuwa makijaż, wszelkie zanieczyszczenia i nadmiar sebum pielęgnując skórę twarzy. Specjalnie dobrana kompozycja zawiera olej arganowy, słonecznikowy, ze słodkich migdałów oraz witaminę E, dzięki czemu ma działanie odmładzające i regenerujące.
W połączeniu z wodą, olejek tworzy mleczną emulsję, która pozostawia skórę jedwabiście gładką, miękką i nawilżoną.
3 w 1 Oczyszczenie, Odbudowa, Odmłodzenie
  •  0% konserwantów
  •  0% barwników
  •  0% alkoholu
  •  0% mydła
Stosowanie olejów w pielęgnacji cery powoduje, że skóra starzeje się wolniej.
Olejek usuwa wodoodporny makijaż. Przywraca skórze prawidłowe pH, nie naruszając jej bariery ochronnej.
Idealny do każdego rodzaju cery.
Skład:
Helianthus Annuus Seed Oil, Paraffinum Liquidum, PEG-40 Sorbitan Peroleate, Dicaprylyl Carbonate, Laureth-4, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Parfum, Tocopheryl Acetate, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Linalool

Opakowanie:
Olejek znajduje się w 150 ml buteleczce. Bardzo podoba mi się jej szata graficzna- połączenie złota i czerni. Buteleczka posiada pompkę, według mnie jest to bardzo dobre rozwiązanie. Pompka się nie zacina, można ją zablokować, więc nie musimy się martwić, że podczas podróży, olejek się rozleje.
Konsystencja/ Zapach:
W buteleczce znajdziemy dość rzadką  ciecz o żółtawym kolorze i delikatnym, świeżym herbacianym zapachu. Na pewno jest to produkt wydajny i niedrogi- zapłacimy za niego około 14 zł. W kontakcie z wodą olejek zmienia się w białą, mleczną emulsję. Łatwo jest go zmyć z twarzy i na szczęście  nie pozostawia po sobie żadnej nieprzyjemnej warstwy.

Moja opinia:
Olejek bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem podkładu z twarzy- nie wysusza cery, wręcz przeciwnie- delikatnie ją nawilża, wygładza oraz odświeża.  Jednak jeśli chcemy dokonać demakijażu oczu, musimy uważać, bo niestety produkt powoduje ich szczypanie. Ponadto trzeba się trochę na wysilać, aby tusz zszedł z rzęs. Z cieniami czy z eyelinerem radzi sobie już lepiej. 

Podsumowując, Olejek radzi sobie bardzo dobrze, jeśli chodzi o podkłada czy cienie. Nie za bardzo radzi sobie z tuszami. Ponadto może powodować pieczenie oczu. 
Jeśli chodzi o demakijaż twarzy to dla mnie jest idealny. I głównie do tego celu kupiłam kolejną buteleczkę. Kosmetyku do demakijażu oczu szukam dalej. 

                                        Produkt testowałam dzięki współpracy z firmą Marion. Fakt ten nie wpłynął na moją opinię.

48 komentarzy :

  1. Ja stawiam na micele. Są niezastąpione, jeśli podczas wykonywania makijażu trzeba coś nagle poprawić.

    OdpowiedzUsuń
  2. oj nie, jeśli szczypie w oczy to na pewno nie dla mnie.. mnie ciągle się dostają takie produkty do oczu :(

    OdpowiedzUsuń
  3. moim ulubionym produktem do demakijażu jest zdecydowanie płyn z Mixa! Olejku z Marion nie próbowałam chociaż ma przystępniejszą cenę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie znam go,a le też chyba wolę micele:)

      Usuń
  4. Nie znam produktu. Z tej firmy mam olejki do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda że z oczami sobie nie radzi, ale jednak chyba z ciekawościi bym go sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  6. Produktu nie znam ale bardzo lubię olejki do włosów tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj to nie dla mnie - moich wrażliwych oczu niestety. :/

    OdpowiedzUsuń
  8. z olejkiem do demakijażu to się jeszcze nie spotkałam :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za produktami Marion :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz widzę:) Ciekawy produkt

    OdpowiedzUsuń
  11. No właśnie, najtrudniej zmyć tusz do rzęs...

    OdpowiedzUsuń
  12. Pieczenie oczu oraz parafina w składzie skutecznie mnie do niego zniechęcają :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że słabo radzi sobie z tuszami, i to możliwe pieczenie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie nałożyłabym go na skórę twarzy, bo parafina zapycha mnie w każdej ilości, a jak w dodatku szczypie w oczy to całkiem dziękuję :) Z olejków jednak nie rezygnuję, świetny ma Bandi i mimo tłustej skóry krzywdy nie robi, a rewelacyjnie domywa nawet tusz i nie szczypie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj to wodoodporny tusz już w ogóle byłby chyba stracony :/ Mimo to intryguje mnie ten olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Do twarzy bym go wypróbowała :)
    Z oczami lepiej uważać.

    OdpowiedzUsuń
  17. ostatnio używam jedynie miceli więc raczej olejek nie przypadłby mi teraz do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Do demakijażu używam jedynie płynów micelarnych

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda że nie jest lepszy do demakijażu oczu. Ja jednak do oczu to też nie lubię nigdy nic tłustego.

    OdpowiedzUsuń
  20. zaciekawił mnie ten olejek, nigdy takiego produktu do demakijażu nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmmm pieczenie to raczej nie skuszę się na ten kosmetyk.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię olejki do demakijażu, tego nie znam ale aktualnie testuję azjatycki i jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niestety parafina strasznie mnie zapycha ;(

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię olejki do demakijażu, ale tego nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiedziałam,że istnieje OLEJEK do demakijażu - czego,to ludzie nie wymyślą :p

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawy,ale ogromny minus że trzeba męczyć się ze zmyciem tuszu do rzęs

    OdpowiedzUsuń
  27. Od dawana uzywam minerali, w sumie to juz chyba z 5lat; chetnie sprawdzialbym cos innego i to ten olejek brzmi super :) recenzja bardzo merytoryczna, takie lubie najbardziej ;p

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam jeszcze nigdy do czynienia z olejkiem do demakijażu, więc jestem ciekawa tego produktu :) Póki co, najlepiej sprawdzają się u mnie płyny micelarne! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. jeśli wywołuje pieczenie oczu to jak dla mnie niestety odpada...

    OdpowiedzUsuń
  30. nienawidze mleczek do demkaijazu to ciekawe jak zdzierżyłabym olejek ;o

    OdpowiedzUsuń
  31. Oleje w demakijażu jakoś u mnie się nie sprawdziły..

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeszcze nigdy nie używałam takiego gotowego olejku. Testowałam do demakijażu olej kokosowy i do twarzy sprawdzał się super, ale na oczach niestety pozostawiał mgłę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja uwielbiam płyny micelarne, ale ten olejek ma ciekawe opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Skoro nie radzi sobie z tuszem, to raczej się na niego nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam próbkę, niewiele mogę stwierdzić, ale u mnie też nie zmył tuszu. :P
    A szkoda.. bo zapowiadał się całkiem nieźle. :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ciekła parafina na drugim miejscu w składzie dyskwalifikuje go u mnie... A szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja używam płynów micelarnych ;]

    OdpowiedzUsuń
  38. Do demakijażu używam płynu micelarnego, ale olejek wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie jestem jeszcze przekonana do takiej formy demakijażu, ale fajnie, że ogólnie się u Ciebie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Marion wypuszcza calkiem przyzwoite kosmetyki ale tego nie znam :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam podobny olejek z Bielendy, ale średnio radzi sobie z domywaniem makijażu. Wolę mydło Aleppo.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja obecnie mam olejek z Bielendy :) z pewnością z czasem skuszę się na ten :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka