środa, 25 listopada 2015

Oczyszczająca pasta z Ziaji

Bohaterem dzisiejszego posta będzie Ziaja, Oczyszczanie Liście Manuka, Pasta do głębokiego oczyszczania przeciw zaskórnikom.

Od producenta:
Głęboko oczyszczający, spłukiwany produkt w formie pasty. Skutecznie redukuje niedoskonałości skóry. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.
Substancje czynne głęboko oczyszczające:
- ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym,
- ściągająco-normalizująca zielona glinka,
- aktywna baza myjąca.
Czysta i świeża skóra:
- odblokowuje pory skóry z nadmiaru sebum,
- ma delikatne właściwości ściągające i złuszczające,
- zapobiega powstawaniu zaskórników,
- przeciwdziała tworzeniu nowych niedoskonałości skóry,
- przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych. 


Skład:
 Aqua (Water), Hydrated Silica, Glycerin, Polyethylene, Sodium Laurenth Sulfate, Titanium Dioxide, Cellulose Gum, Panthenol, Illite, Propylene Glycol, Leptospermum Scoparium Leaf Extract, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Opakowanie:

Pasta zamknięta jest w 75 ml tubce, z zamykaniem typu klik. Bardzo dobrze wychodzi z opakowania. Ponadto tubka jest na tyle elastyczna, że gdy pasta się konczy można ją rozciąć. 
Jej cena to około 7-8zł


Konsystencja/ Zapach:

Jej konsystencja jest bardzo gęsta, wyczuwalne są w niej drobinki złuszczajace. 
Zapach jest okropny- niesamowicie chemiczny i sztuczny. Przypominał mi proszek prania. 



Moja opinia:

Peeling kupiłam zachęcona pozytywnymi opiniami wśród innych blogerek. Mam tłustą i problematyczną cerę, więc regularne jej peelingowanie to u mnie podstawa. 
Pasty używałam około 2 razy w tygodniu. Przy takiej częstotliwości wystarczyła mi na 2 miesiące stosowania. 
Przejdźmy teraz do działania. Niestety maska nie spisała się u mnie. Nie radziła sobie z zaskórnikami. Ponadto po każdym jej zastosowaniu moja skóra była zaczerwieniona, miejscami przesuszona. Pasta nie zapobiegała również tworzeniu się niedoskonałosci. Tak naprawdę żadna z obietnic producenta nie została spełniona. 

Podsumowując, Chwalona wśród innych blogerek pasta u mnie okazała się totalnym niewypałem. Jak widać moja skóra to trudny i wymagający przypadek. 
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka