wtorek, 29 grudnia 2015

Vipera, Puder sypki matujący transparentny

Jak już kilkakrotnie wspominałam mam tłustą cerę z tendencjami do niedoskonałości. Czasami jednak jest przesuszona, zwłaszcza na skroniach i w okolicach brwi.Wybierając, więc puder kieruję się tym by matowił cerę, ale jednocześnie nie podkreślał suchych skórek. Muszę przyznać, że stanowi to dla mnie prawdziwe wyzwanie. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam recenzję pudru transparentnego, który poleciła mi moja koleżanka- Vipera, Puder sypki matujący transparentny.

Od producenta:
Matujący transparentny puder sypki, który skutecznie matuje i utrwala makijaż, nie obciążając jednocześnie cery oraz nie zatykając porów skóry. Dzięki wysokiej mikrotechnologii mielenia pigmentów, Puder zapewnia długo trwający efekt alabastrowej cery. 

Skład:

Talc, Mica, Nylon-12, Zinc Stearate, Titanium Dioxide, Alumina, Dimethicone, Mineral Oil, Tocopheryl Acetate, Methylparaben, Parfum, (Buthylphenyl Methylpropional, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Salicylate, Citronellol, Limonene, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde). Silica, +/- CI 15985, CI 77499, CI 77492, CI 77491.

Opakowanie:

Puder znajduje się plastikowym, kwadratowym  pudełeczku z dziurkami na wysypywanie pudru, dziurki są w sam raz, nie za duże ani za małe, przeźroczyste wieczko i różowy puszek.
Pudełeczko jest trwałe, jednak do torebki się nie nadaje, bo wieczko się otwiera i możemy sobie wysypać puder, co nie raz już mi się przydarzyło natomiast sam puszek jest fajny i dobrze nakłada się nim puder. 
Pojemność pudru: 15 g. Cena to około 23 zł. 
Konsystencja/ Zapach:
Puder w opakowaniu jest miałki, koloru jasnego beżu, ale w rzeczywistości jest transparentny. Nie bieli ani nie nadaje kolor skórze. Ma ładny zapach. 

Moja opinia:
Puder nie wchodzi w załamania, nie podkreśla porów i zmarszczek, matuje i wygładza skórę. Nie wysusza, ani nie podkreśla za bardzo suchych suchych skórek. Po prostu na miejsca, gdzie moja skóra jest przesuszona kładę go trochę niej. Ponadto nie jest to puder kryjący, nie zakryje nam niedoskonałości i przebarwień, ale przecież nie taka jest jego rola. Najbardziej zależało mi na tym, aby matowił skórę i naprawdę to robił. Najczęściej łączyłam go z podładem Dr Ireny Eris albo Estee Lauder Double Wear. Makijaż naprawdę wytrzymywał kilka godzin (5-6 h) bez żadnych poprawek, co u mnie jest naprawdę wyczynem. Po tym czasie wymagał pewnych poprawek. 
Podsumowując, Jest to naprawdę dobry puder, jedyną jego wadą  jest dość ciężki skład. Przyznam, że początkowo miałam obawy, czy puder nie zapach mi cery, nie przesuszy. Ale na szczęście nic takiego nie zrobił. Ogólnie polecam :)

39 komentarzy :

  1. Bardzo ciekawy ten puder,jednak bałabym się,że mi wysuszy skórę.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja ostatnio odgrzebałem puder ryzowy deni carte który polubiłem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje się być ciekawy, spróbowałabym go na mojej mieszanej cerze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeuroczy jest ten puszek dołączony do pudru :) Ja używam obecnie transparentnego pudru prasowanego z Essence i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam go, ale interesująco się prezentuje :]

    OdpowiedzUsuń
  6. Stosowałam ten puder kilka lat temu. Jedyne co mnie w nim wkurzało to ten puszek właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie urocze puszki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja do zmatowienia używam pudru Paese ryżowego i go uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ma urocze opakowanie, ale nie lubię sypkich pudrów, strasznie się sypią ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Dołączony aplikator jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawi mnie puszek, nie używałam nigdy takiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam pudry transparentne, szkoda, że opakowanie lubi się otwierać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jego opakowanie jest taaaaak urocze ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy go nie miałam :) Ale ten puszek świetny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo fajny design :)

    vereeben-art.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. prze słodki ma puszek :)) osobiście nie lubię sypkich pudrów

    OdpowiedzUsuń
  17. Racja, racja najlepszy jest ten różowy puszek :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. sam puszek jest juz uroczy
    takie pudry powinny byc jednak zakrecane na zakretke :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten puszek jest uroczy, nigdy nie posiadałam pudru z takim "przyborem" :) Szkoda, że wieczko otwiera się w torebce, ponieważ taki transparentny puder idealnie byłoby nosić ze sobą w celu szybkiego poprawienia makijażu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę że gdybym zobaczyła ten kosmetyk w sklepie od razu wrzuciłabym do koszyka bo puszek wygląda uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam go jeszcze nigdy ale wygląda uroczo, fajnie, że nie zapycha i matuje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wyobrazam sobie uzywac takiego puszka :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale śmieszny ma ten puszek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Puder matujący jest moim MUST HAVE :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja jestem w trakcie poszukiwania odpowiedniego pudru. Najbardziej przekonuje mnie puder sypki od bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo kobiece opakowanie, z tym puszkiem super to wygląda, aż się skuszę, nawet ze względu na ten gadżet niż na sam puder :)

    OdpowiedzUsuń
  27. wygląda uroczo
    ten puszek jest genialny

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedyś chciałam go sobie kupić, bardzo podobał mi się ten różowy puszek. Obecnie wolę pudry w kamieniu, bo te można nosić ze sobą w torebce:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Właśnie szukam transparentgeo pudru. Myślę, że to byłoby coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. O! To coś dla mnie:) Wygląda bardzo ładnie ale chyba nie pobije mojego ulubieńca z Paese-pudru ryzowego:) Jeśli mogę się wtrącić to jeśli masz tendencję do łuszczenia i przesuszania skóry to nie radze go używać a raczej nawilżać nawilżać i jeszcze raz nawilżać skórę. Puder matujący niestety tylko pogorszy sprawę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Zaciekawił mnie ten puder.Moim ulubieńcem mega matującym jest puder z KRYOLAN Anti-Shine:)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka