poniedziałek, 25 stycznia 2016

Dermedic Hydrain 3 Hialuro serum nawadniające

Jestem właśnie w trakcie kuracji dermatologicznej mocno wysuszającym Atredermem. Stosuję go w takiej kombinacji, że największe wysuszenie przypada na sobotę i niedziele. Od poniedziałku moja cera jest już trochę zregenerowana i tak do środy. Postanowiłam pomóc jej w odbudowie i zakupiłam serum nawadniające Dermedic. Słyszałam o nim sporo, na ogół pozytywnych opinii i pomyślałam, dlaczego nie? Jak się spisało serum?
Od producenta:

Zabezpiecza skórę przed utratą wilgoci – Olej migdałowy z dużą zawartością kwasu oleinowego oraz linolowego ze szczególnie silną zdolnością zmiękczania naskórka i wzmacniania lipidowej bariery ochronnej skóry. Ujędrnia i chroni przed przedwczesnym starzeniem – witamina E wzmacnia działanie antywolnorodnikowe preparatu.

Wzmocniony, skoncentrowany system nawadniania skóry – Hialuronic acid – kwas hialuronowy w 15% dawce powoduje 57% wzrost nawilżenia skóry po 15 minutach od nałożenia preparatu i aż 43% nawilżenie nawet po 2. godzinach działania.
Natychmiast wygładza skórę – Velvesil 125 tworzy delikatny film na skórze, wygładzając drobne nierówności.
Do stosowania na noc i na dzień. Nie zatyka porów. Skoncentrowana ilość składników aktywnych. Delikatna konsystencja doskonała pod makijaż.
Zalecany do: pielęgnacji skóry suchej i bardzo suchej, w stanach mocnego przesuszenia, do kuracji codziennej lub zamiennie z kremem z serii Hydrain3 Hialuro jako wzmocnienie pielęgnacji podstawowej.
Nanieść na twarz, szyję i dekolt równomierną warstwę preparatu i pozostawić do wchłonięcia.

Skład:
Aqua, Sodium Hyaluronate, Hydrogenerated Polydecene, Caprylic / Capric Triglyceride, Glycerin, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Squalane, Cyclopentasiloxane (and) C30-40 Alkyl Ceteareth Dimethicone / Crosspolymer, PEG-20 Methyl Glucose Sesquistearate, Glyceryl Polymethacrylate (and) Glycoprotein (and) Yeast Extract (Faex Extract) (and) Aleuritic Acid, Tocopheryl Acetate, Polyacrylamide (and) C 13-14 Isoparaffin (and) Laureth-7, DMDH Hydantoin (and) Methylchloroisithiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Parfum
Opakowanie:
Produkt kupujemy zapakowany w kartonik, na którym znajdują się wszystkie niezbędne informacje. Wewnątrz znajdziemy buteleczkę o pojemności 30 ml z niebieskiego matowego szkła z zakraplaczem, dzięki czemu możemy odmierzyć odpowiednią ilość kosmetyku. Jego cena wynosi około 38 zł. Często można kupić go w promocjach. 


Konsystencja/ Zapach:
Jego konsystencja jest bardzo rzadka i czasami serum spływało mi z twarzy, ale to właśnie dzięki konsystencji serum bardzo szybko się wchłania do absolutnego matu. I właśnie dzięki temu chętnie używałam go również pod makijaż. 
Zapach jest delikatny, ale przyjemny i po nałożeniu kosmetyku niewyczuwalny na skórze.
Moja opinia:
Jak już wspominałam serum kupiłam głównie ze względu na przesuszenie skóry, które występuje u mnie ze względu na stosowaną aktualnie kurację dermatologiczną. 
Serum doskonale nawadnia, nawilża, ale nie przetłuszcza cery, co jest dla mnie ogromnym plusem. Skóra po jego wchłonięciu jest przyjemnie satynowa w dotyku. Mogłabym jej dotykać i dotykać.  Serum mnie nie zapchało i nie uczuliło. Stosowałam i na noc i na dzień i za każdym razem byłam zadowolona. Serum jest faktycznie lekkie, jak zapewnia producent i nadaje się pod makijaż. Podkład nie ważył się, skóra nie reagowała nadmiernym przetłuszczaniem, makijaż trzymał się tak jaz zawsze. 
Gdy na mojej skórze były nieestetyczne suche skórki to po nałożeniu serum, a później podkładu nie były one tak widoczne!
Jedynym minusem jest słaba wydajność, używałam go około 5 razy w tygodniu, po dosłownie kilka kropel i wystarczył mi na niecały miesiąc stosowania. 

Podsumowując, Jest to moje koło ratunkowe na kryzysowe przesuszenie mojej skóry. Polecam. Bedziecie z niego zadowolone ;)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka