wtorek, 28 marca 2017

ECOSPA- Glinka Multani Mitti

Maseczkę z glinki chyba każdy z nas robił, albo przynajmniej zna ten proces z widzenia. Ja od bardzo długiego czasu stałam się wielką zwolenniczką ręcznie przygotowanych maseczek. Mieszam je z ulubionymi hydrolatami, dodaję do nich ulubione olejki. Za każdym razem staram się wzbogacać właściwości produktu bazowego, czyli glinki. W dzisiejszym poście chciałam Wam przedstawić glinkę, na którą natrafiłam na stronie Ecospa robiąc tam jakiś czas temu zakupy. 

Od producenta:
Glinka Multani Mitti znana również w Europie pod nazwą Fuller's Earth polecana jest do cery tłustej, trądzikowej, zanieczyszczonej, z zaskórnikami.  Glinka Multani Mitti od wieków była i jest stosowana w Indiach do oczyszczania twarzy, ciała i włosów, dawniej w Anglii stosowano ją m.in. do oczyszczania owczej wełny.

Glinka Multani Mitti (nazwa oznacza "błoto z rejonu Multan") ceniona jest przede wszystkim za głęboko oczyszczające właściwości, absorbuje sebum znajdujące się na skórze i włosach oraz usuwa martwy, zrogowaciały naskórek. Dzięki wspomnianym właściwościom sprawdza się w oczyszczaniu cery tłustej, trądzikowej z tendencją do zapychania. Multani Mitti pomaga udrożnić ujścia mieszków (pory) i usuwać zaskórniki. Glinka działa również rozjaśniająco, zmniejsza przebarwienia.

Opakowanie:
Glinkę zamówiłam na stronie Ecospa. Tam dostępna jest w czterech pojemnościach. Ja wybrałam pojemność 200 g, która kosztowała mnie 21,80 zł. Produkt zamknięty został w bardzo wygodnym, odkręcanym słoiczku, dzięki czemu mamy pewność, że nic się nie wysypie. 
Konsystencja/ Zapach:
Glinka ma szarawy kolor. Jest bardzo sypka, nie wyczuwa się w niej żadnych grudek. Dopiero po zmieszaniu z wodą, pod palcami czuć delikatne drobinki, które mi przypominają piasek, a podczas zmywania działają jak delikatny peeling. Glinka ta wysycha zdecydowanie wolniej niż inne znane mi mazidła. 
Glinka jest bezwonna. 
Moja opinia:
Glinki używam około 1 w tygodniu. Do jej rozmieszania najlepiej służy mi przegotowana woda lub hydrolat oczarowy. Często dodaję do niej również olejek ryżowy, który sprawia, że glinka zyskuje również właściwości nawilżające. Glinka idealnie oczyszcza skórę. Po jej użyciu nie ma mowy o widocznych zaskórnikach. Ponadto pory są zwężone, cera jest gładka. Glinka wyciąga wszystko co siedzi pod skórą, ale nie powoduje przy tym stanów zapalnych. A z istniejącymi wypryskami radzi sobie również skutecznie. Stają się one lekko wyciszone i zasuszone, szybciej znikają. Maseczka z glinki ma również działania rozjaśniające, po jej użyciu skóra nabiera ładnego, zdrowego kolorytu. Jeśli chodzi o działanie matujące, to maseczka rzeczywiście ogranicza wydzielanie sebum i skóra mniej się błyszczy. 
Glinka nie wysusza skóry, nie powoduje podrażnień. 
Mam zamiar wypróbować glinkę również w pielęgnacji skóry głowy. Chodzi mi głównie o spowolnienie przetłuszczania się skóry głowy. Dotąd nakładałam ją tuż przy linii włosów i z boku głowy, bo tam włosy przetłuszczają mi się najszybciej i i w tych miejscach włosy dłużej zachowywały świeżość. 
Podsumowując, Według mnie glinka ta to absolutny "must have" jeśli chodzi o posiadaczki problematycznej, przetłuszczającej się skóry. Może nie zlikwiduje problemu do końca, ale w znacznym stopniu zapobiegnie pojawianiu się nowych wyprysków czy przetłuszczaniu skóry. 
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka