czwartek, 22 września 2016

ZIELONY KREDENS- mydło marsylskie bambus

Moja przygoda z naturalnymi mydełkami rozpoczęła się od Spotkania blogerek w Lublinie, gdzie od sponsorów otrzymałyśmy m.in bohatera dzisiejszego postu mydło marsylskie. Ja dostałam mydełko bambusowe i jako pierwsze trafiło do mojej łazienki. Jak się sprawdziło? Zapraszam do lektury. 
Od producenta:
  • hipoalergiczne (nie uczula, nadaje się do kontaktu ze skórą dziecka)
  • oczyszczające i bakteriobójcze
  • łagodzi podrażnienia
  • odżywia, nawilża i wygładza skórę oraz regeneruje komórki
  • jest naturalne, wykonane na bazie oleju palmowego
  • zawiera 72% olejków roślinnych
  • nie testowane na zwierzętach
  • bez tłuszczów zwierzęcych
  • biodegradowalne
  • pH neutralne dla skóry
Mydło o świeżym, soczystym i roslinnym zapachu babmusa. Dodaje energii i poprawia nastrój. Masło shea (Butyrospermum Parki)zawiera cenne składniki odżywcze (miedzy innymi niezbędne kwasy tłuszczowe, witaminy A i E). Działa na skórę nawilżająco, natłuszczająco i zapobiega utracie wody. Koi podrażnienia, regeneruje, pobudza skórę do produkcji kolagenu (przeciwdziała starzeniu się komórek skóry). Posiada właściwości przeciwzmarszczkowe oraz zmiękczające.
Skład:
sodium palmate, sodium palm kernelate, aqua, parfum, butyrospermum parkii, glycerin, sodium chloride, tetrasodium EDTA, tetrasodium editronate, hexyl cinnamal, benzyl salicylate, benzyl benzoate, citral, citronellol, coumarin, geraniol, alpha-isomethyl-ionone, linalool, butylphenyl methylpropional, CI 77288
Opakowanie:
Mydełko zostało owinięte tekturową opaską, na, której producent zamieścił wszystkie istotne informacje.To co wyróżnia mydło to niewątpliwie wygrawerowane napisy. Mydełko waży 125 g. Na stronie Zielony Kredens zapłacimy za niego 7,90zł. 
Zapach:
Mydełko pachnie bardzo świeżo i dosyć intensywnie. Zapach utrzymuje sie na skórze dosyć długo. 
Dobrze się pieni. Jest twarde i takie pozostaje, nie rozpuszcza się nawet, gdy dłużej postoi w wodzie. Chociaż staram się tego unikać. 

Moja opinia:

Mydełko bardzo dobrze oczyszcza skórę. Pozostawia ją odświeżoną, miekką i gładką. Skóra nie jest ściągnięta jak po użyciu zwykłego mydła, wręcz przeciwnie, miałam wrażenie, że jest delikatnie nawilżona. To pewnie za sprawą olejków roślinnych, bo mydełko zawiera ich aż 72%. Mydełko ma też działanie bakteriobójcze, dlatego, choć nigdy tego nie robię, zdecydowałam się na umycie nim twarzy. I tu miła niespodzianka, bo skóra nie była ściagnięta i przesuszona, wręcz przeciwnie, czułam, że jest idealnie czysta. Dlatego 1-2 razy w tygodniu myję twarz tym mydełkiem.

Podsumowując, Choć do kąpieli najchętniej używam żeli pod prysznic, bo według mnie to po prostu wygodniejsze, to uważam, że takie naturalne mydełko to dla nich świetna alternatywa. I na pewno na tym jednym mydełku moja przygoda z nimi się nie skończy. 
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka