czwartek, 9 lutego 2017

FITOKOSMETIK- glinka różowa dla cery wrażliwej

Dzisiaj zapraszam Was na recenzję glinki różowej, najdelikatniejszej spośród glinek. Glinka doskonale nadaje się do skóry wrażliwej i choć ja ma skórę tłustą i trądzikową to pomyślałam, że w momentach kiedt jest przesuszona będzie się donrze sprawdzac.

Od producenta:
Skład:
Naturalna glinka różowa wysoko oczyszczona
Opakowanie:
Jak wszystkie glinki z Fitoksometik tak i ta zapakowana jest w 2 woereczki po 50 g każdy. Woreczki to dla mnie bardzo niewygodne rozwiązanie, więc przesypałam całość do wygodnego pojemniczka.
Cena glinki to około 8zł. 

Konsystencja/ Zapach:
Glinka ku mojemu zdziwieniu ma żółtawy odcień, Taki też jest po rozmieszaniu glinki z wodą. Konsystencja glinki jest  miałka i drobna, dzięki czemu rozrobiona z wodą dobrze rozprowadza się po skórze. 
Glinka jest bezwonna.
Moja opinia:
Ja moją glinkę rozprowadzałam z ciepłą wodą w stosunku 1:1. Dodawałam do niej różne oljeje: np olej ryżowy czy z pestek winogron. Tak  przygotowaną maskę  nakładałam na skórę twarzy na czas od 15 do 20 minut po czym zmywałam letnią wodą. Po zmyciu glinki  skóra twarzy była lekko napięta,odświeżona i wygładzona. Nie mylić napięcia ze ściągnięciem. ;) Używałam jej głównie wtedy, gdy moja skóra była strasznie wysuszona po stosowaniu Atredermu i nie chciałam jej katować wysuszającą glinką zieloną czy czarną. Wtedy ta glinka wyrównywała koloryt skóry, sprawiła, że nie była ona już tak czerwona. Czuć, że ta glinka jest łagodniejsza od innych testowanych przeze mnie ;)

Podsumowując, Na pewno będę nadal używać tej glinki, ponieważ efekty, które daje są naprawdę widoczne i przede wszystkim łagodne. Polecić ją mogę osobom, które mają nieco wrażliwszą cerę i nie chcą zbyt mocnego działania kosmetyku.

22 komentarze :

  1. Zakupiłam z tej firmy białą glinkę ale jeszcze jej nie używałam, oby też się dobrze sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię glinkę różową, obok białej to chyba najdelikatniejsza z glinek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie glinki ale używam raczej tych mocniejszych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiałam się dzisiaj na różową glinką i nie wzięłam, a teraz żałuje :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie glinki Fitokosmetik lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię wszelkie maseczki na bazie glinek, ale czystej jeszcze nie próbowałam :) I oczywiście stawiam na dużo mocniejszy efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie wypróbowałabym tą glinkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam różową glinkę i bardzo ją lubię ;) ale z innej firmy w sumie jakoś taką mało znana :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kosmetyki Fitokosmetik znam i bardzo lubię ale za glinkami nie przepadam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam glinki i używałam ich już prawie wszystkie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo różowej nie miałam, trzeba to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  12. wiem, że to szczyt lenistwa, ale mi to by się nie chciało nawet mieszać z wodą, zawsze lubię mieć gotowy produkt :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nienawidzę zmywac glinek. Grr...

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam glinki:) super działają u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam zieloną z tej firmy, miałam też białą i czerwoną. Jestem z nich bardzo zadowolona, więc możliwe, że i na różową się skuszę :)
    (P.S. Piszę z nowego konta, wcześniej Dziecko we Mgle ;])

    OdpowiedzUsuń
  16. Z chęcią bym przeetstowała.
    Pozdrawiam,
    Urban Vagabond

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka