wtorek, 7 lipca 2015

Francuska glinka zielona od Ecospa

Cześć! Zapraszam Was dzsiaj na recenzję jednej z moich ulubionych gilnek od ECOSPA!
Od producenta:
Francuska glinka zielona pochodzi ze skał krzemionkowo-aluminiowych. Jest bogata w krzem, magnez, wapń, potas, fosfor, sód oraz wiele innych mikroelementów. Ma ona wspaniałe właściwości dezynfekujące, absorpcyjne i gojące. Pomaga w leczeniu trądziku i wyprysków, 100% naturalna glinka.

Skład:
 Montmorillonite (French Green Clay)

Opakowanie:
Plastikowe opakowanie z nakrętką mieści w sobie 100 g zielonego pyłku. Za taką ilosć na stronie ECOSPA zapłacimy 8,40 zł.  


Konsystencja/ Zapach:
Jak już wspominałam glinka ma postać proszku. Zapach nie jest wyczuwalny.

Moja opinia:
Jak używałam glinki?
Jedynie w postaci maseczki do twarzy. Około 2 łyżeczki glinki zalewałam łyżką hydrolatu różanego z dodatkiem olejku z morszczynu pęcherzykowatego. Tak przygotowaną maseczkę nakładałam na dokładnie oczyszczoną skórę twarzy na około 15- 20 minut, oczywiscie pilnując, żeby maseczka nie zastygła.
Uważam, że jest to produkt bardzo dobry dla skóry tłustej z niedoskonałosciami. Stosowałam maseczkę 1 raz w tygodniu. Zaraz po zabiegu cera jest idelanie gładka, pory są oczyszczone i delikatnie zwężone. Niestety ten efekt jest krótkotrwały. Natomiast po miesiącu stosowania zauważyłam, że cera jest delikatnie wygładzona i rozjaśniona. Niedoskonałosci pojawiają się nadal, ale są zdecydowanie bledsze i szybciej znikają.
Glinka jest bardzo wydajna, bo taka pojemność wystarczyła mi na około 2 miesiące. 

Podsumowując, jestem zadowolona z działania glinki. Zdecydowanie przyczyniła się do poprawienia wygladu mojej cery i na pewno nie raz do niej wrócę. Polecam go wszystkich, którzy borykają się z tłustą cerą. 

55 komentarzy :

  1. a jaką glinkę wybrać dla cery suchej? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam glinki w proszku. Zazwyczaj wybieram gotowe maski.

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam ją i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam, ale czesciej uzywam czerwonej;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Glinki to coś co lubię. ostatnio zaniedbałam nieco ich używanie, z braku czasu i sił wieczorem, ale wrócę, jak i do olejowania włosów tak i nakładania masek na twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam glinki, dawno już nie miałam zielonej bo w moje ręce co rusz wpadały inne

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam zieloną, inne firmy i bardzo lubię :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam glinki, po prostu uwielbiam! One naprawdę działają i są śmiesznie tanie :) No i w 100% naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja do tej pory miałam okazję używać tylko białej glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam glinki, wszelkie :) Zieloną i czarną najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mojej cerze bardzo służą glinki, w tym zielona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Glinki to super sprawa, dla mnie teraz nr 1 jest multani mati ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w planach kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja sucharek, więc zieloną stosuję bardzo rzadko i jak coś to mieszam z olejkiem.

    OdpowiedzUsuń
  15. świetnie, że niedoskonałości znikają szybciej po glince, ja nie mam z nimi ostatnio problemu

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapraszam na rozdanie.
    Nagrodą jest VOUCHER o wartości 50 zł :)
    http://inszaworld.blogspot.com/2015/07/parasailing-i-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam wiele dobrego o glinkach różnego rodzaju. Może byłoby to lekarstwo na moje zaskórniki, które towarzyszą mi od niepamiętnych czasów i nie chcą mnie opuścić? A też nie chcę mojej wrażliwej cery maltretować silnymi produktami, które w ostatecznym rozrachunku mogłyby jedynie bardziej jej zaszkodzić, niż pomóc.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapraszam na rozdanie.
    Nagrodą jest VOUCHER o wartości 50 zł :)
    http://inszaworld.blogspot.com/2015/07/parasailing-i-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam białą - polecam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Cały czas się zabieram za te glinki :D ale leniwa jestem i ostatecznie zawsze decyduję się na gotowe maseczki :D

    OdpowiedzUsuń
  21. glinki działają u mnie cuda ale zielonej jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię glinki :)
    Obserwuje i zapraszam do mnie ::)

    OdpowiedzUsuń
  23. Biała do suchej, a jaka do mieszanej?;) Będę wdzięczna za odp. ponieważ glinek w proszku jeszcze nie miałam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam glinkę zieloną :)

      Usuń
  24. W takiej formie zielonej glinki nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  25. O muszę wypróbować tą glinke :)
    Klikniesz w kliki w nowym poście będę wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  26. uwielbiam glinkę zieloną, też zawsze kupuję w proszku i sama przyrządzam

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię glinki, zwłaszcza zieloną, bardzo dobrze robią mojej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja nie używam glinek :)
    Zapraszam na NOWY POST, zaczęcam także do klikania w linki w tym poście :
    KLIK oraz w banery po prawej stronie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja bym się bała ją nałożyć na twarz bo mam wrażliwą i trądzikową cerę :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie przepadam za glinkami :]

    OdpowiedzUsuń
  31. hmmm moze i mojej niedoskonalej cerze by pomogla, chyba musze sprobowac! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciekawa;) Mam cerę skłonną do niedoskonałości więc przydałaby mi się

    OdpowiedzUsuń
  33. Niestety nie dla mnie bo mam skórę normalna w strone suchej. A szkoda, ciekawy produkt

    OdpowiedzUsuń
  34. oo już dawno nie miałam glinki na twarzy :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnie zielona glinka okrutnie przesusza :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam wszelkie glinki, ale zielona nigdy mi nie podchodziła :(
    Tak na marginesie - podoba mi się u Ciebie i dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo lubię glinki i muszę uzupełnić moje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  38. lubię glinki, ale niektóre mnie podrażniają...

    OBSERWUJĘ!
    Zapraszam do mnie: http://thewomenlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie jestem zbyt systematyczna w stosowaniu glinek, jak widać trzeba regularności aby były efekty.

    OdpowiedzUsuń
  40. Lubię glinki, choć z uwagi na rodzaj skóry stawiam raczej na białą, różową lub błękitną. zielona jest w moim przypadku zbyt mocna.

    OdpowiedzUsuń
  41. O tak, zielona glinka jest idealna dla cery skłonnej do "niespodzianek", to chyba moja ulubiona glinka :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mnie kusi glinka ale biała :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Glinka juz od dluzszego czasu bardzo mnie interesuje :-)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka