piątek, 7 kwietnia 2017

BIELENDA- Super Power Mezo Serum- Aktywne serum rozjaśniające z witaminą C

W dzisiejszym poście przedstawię Wam aktywne serum rozjaśniajace z witaminą C, które kupiłam głównie ze względu na to, że miałam bardzo dobre doświadczenia z serum korygującym, dlatego uznałam, że to serum może okazac się równie dobre, Czy i tym razem serum z Bielendy mnie nie zawiodło?

Od producenta:
Skład: 
Opakowanie:
Serum zamknięte jest w szklanej butelce o pojemności 30 ml. Ze wzgledu na to, że buteleczka wykonana jest z jasnego szkła przechowuję go w tekturowym opakowaniu, w którym go kupiłam. Witamina C nie lubi światła, bo traci przez nie stabilność. Do aplikacji serum służy nam wygodna pipeta dzięki której nabieramy odpowiednią ilość serum.
Cena to około 25 zł. 
Konsystencja/ Zapach:
Konsystencja serum jest bezbarwna i przezroczysta. Jest wodniste i bardzo szybko wchłania się w skórę. Jeśli moja skóra była podrażniona to po nałożeniu serum delikatnie szczypała.
Zapach jest specyficzny. Pachnie cytryną, ale po nałożeniu na skórę jakby się utlenia i robi się trochę mniej przyjemny.

Moja opinia:
Serum używałam około 4 razy w tygodniu. Nakładałam go głównie na noc, ponieważ rano nie lubię nakładac na twarz za dużo warstw, a krem pod makijaż jest u mnie obowiązkowy. Jeśli ktoś chcciałby jednak nakładać serum pod makijaż, to śmiało może to robić. Serum bardzo szybko sie wchłania, nie pozostawia żadnej warstwy na skórze. Nie wpływa na trwałość makijażu. Nie powoduje rolowania podkładu.
Jeśli chodzi o działanie serum to efekty, które zauważyłam występują już po pierwszym użyciu. Dzięki niemu cera była delikatnie nawilżona i rozjaśniona. Serum nie powoduje łuszczenia się skóry. Po dłuższym używaniu serum zauważyłam, że pomogło mi rozprawić się z większośćią drobnych przebarwień potrądzikowych. Na te mocniejsze nie ma siły. Nie zauważyłam żeby serum potęgowało przetłuszczanie się skóry, nie wpłynęło również na ograniczenie produkcji łoju. Serum nie wpływa równiez na szybkość gojenia się wyprysków, ani nie potęguje powstawanie nowych. Dzięki bardzo lekkiej konsystencji nie zapycha porów, wręcz przeciwnie miałam wrażenie, że przyczyniło się do redukcji liczby zaskórników. Oczywiście nie wszystkich. Ale jest ich mniej a istniejące są jakby mniej widoczne. 
Podsumowując, Działanie serum bardzo mnie zadowoliło. Użyskałam efekty,na które liczyłam najbardziej, czyli nawilżoną i promienną skórę. W okresie jesiennym moja skóra ma bardzo brzydki koloryt, a to serum sprawiło, że z dnia na dzień zaczęła wyglądać coraz lepiej.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka