poniedziałek, 17 kwietnia 2017

L'OREAL Paris- oczyszczający płyn micelarny

Bohaterem dzisiejszego postu będzie płyn micelarny przeznaczony dla skóry suchej i wrażliwej z L'oreal Paris. 

Od producenta:
Oczyszczający Płyn Micelarny Ideal Soft to minimalistyczna, hipoalergiczna formuła, zawierająca delikatne aktywne substancje oczyszczające, które rozpuszczają zanieczyszczenia dla idealnego demakijażu, bez konieczności spłukiwania i pocierania, Płyn micelarny szybko usuwa makijaż, działając jak oczyszczający magnes na powierzchni skóry. Usuwa nadmiar sebum i zanieczyszczenia, nie roznosząc ich po twarzy. Skóra jest gładka, odświeżona i stonizowana. Nie zawiera alkoholu. Bezzapachowy. Hipoalergiczny. Odpowiedni dla skóry wrażliwej.

Skład:

Aqua (Water), Hexylene Glycol, Glycerin, Poloxamer 184, Disodium Cocoamphodiacetate, Disodium EDTA, Polyaminopropyl Biguanide.

Opakowanie:
Płyn zamknięty jest w prostokątnej, poręcznej butelce, wykonanej z przezroczystego plastiku. Dzięki temu dokładnie widzimy jaki jest poziom zużycia kosmetyku.Zamykanie typu klik, gwarantuje nam to, że kosmetyk nie otworzy się nam np. podczas podróży. 
Pojemność płynu to 200 ml, a cena to około 15 zł. 
Konsystencja/ Zapach:
Płyn jest przezroczysty, wodnisty. Nie pieni się.
Jest bezzapachowy, dlatego stanowi dobre rozwiązanie dla skóry wrażliwej. 
Moja opinia:
Kosmetyk nie zostawia żadnej warstwy na skórze, wręcz przeciwnie dobrze ją odświeża, pozostawia gładką i dobrze oczyszczoną. Jeśli chodzi o usuwanie makijażu to z podkładem, puderm czy cieniami do oczu radzi sobie bardzo dobrze. Skóra wyraźnie pozbawiona jest resztek tych kosmetyków Jeśli chodzi o tusz do rzęs to jest trochę gorzej. Trzeba bardzo długo trzymać wacik na rzęsach, by tusz się w końcu rozpuścił i zazwyczaj potrzebnych jest kilka prób. Bywa to nieco uciążliwe. Najgorzej jest z eylinerem. Mam wrażenie, że płyn na niego w ogóle nie działał. Dopiero po dłuższym trzymaniu wacika i delikatnym tarciu eyeliner schodzi z powieki. 
Płyn nie podrażnił mojej skóry, wręcz przeciwnie tak jak wspomniałam na początku miał na nią raczej dobry wpływ. Ponadto nie powodował szczypania ani pieczenia oczu. 

Podsumowując, Płyn dobrze wykonuje swoje zadanie, mimo, że nie dko końca radzi sobie ze zmywaniem tuszu do rzęs czy eyelinera. 

32 komentarze :

  1. ja się przywiązałam do płynu z Garniera i póki co przy nim pozostanę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Używam płynów micelarnych głównie do zmywania makijażu oczu, więc chyba na ten się nie skuszę. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że produkt słabo radzi sobie ze zmywaniem tuszu czy eyelinera ale jak pisze na etykiecie to woda micelarna więc może już sama nazwa wskazuje, że jest słabszy... nie wiem :) w demakijażu tuszu czy eyelinera pewnie bardziej by się sprawdził płyn dwufazowy bo jest tłustszy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam ten płyn, jest ok aczkolwiek zdecydowanie bardziej wolę płyn z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam, lubiłam, może jeszcze wrócę 😜

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam i lubię. Ja mocno się nie maluję, więc dla mnie jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam z tej firmy tonik i niestety totalna klapa ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tej firmy chyba nie miałam, ale szkoda że nie bardzo radzi sobie z tuszem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam go wielokrotnie w Rossmannie ale jakoś nigdy mnie nie zaciekawił, aktualnie używam różowego Garniera i dobrze się sprawuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ciągnie mnie do niego, gdyż produkty L'oreal źle się u mnie spisują.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam tego produktu jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mogłabym wypróbować ale wolałabym aby lepiej sobie radził z tuszem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie sprawdza się świetnie Bielenda;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja się przywiązałam bardzo do Płynów Bebeauty oraz rumiankowego Gp i przy nich zostanę. Eksperymenty mi nie służą 😊

    OdpowiedzUsuń
  15. micel który nie radzi sobie z tuszem czy eyelinerem wg mnie nie zasługuje na uwagę :P

    OdpowiedzUsuń
  16. nie mialam go :D ale jka nie radzi sobie z demakijażem oczu no to trochę rpzypał bezsensu :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Tego płynu nie miałam, ale używałam mleczko do demakijażu - zielona wersja była super, a różowa mnie uczuliła i oddałam ją koleżance :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie próowałam go jeszcze, ale nie skuszę się chyba jak nie radzi sobie z makijażem oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. czyli pozostanę dalej przy garnierze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam tego produktu, ale dla mnie najlepszy od zawsze jest płyn micelarny Sensiobo Biodrmy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja miceli nie używam, ale też nie przekonuje mnie to, że nie do końca radzi sobie z makijażem ;/

    OdpowiedzUsuń
  22. Wolę jednak płyny, które w pełni poradzą sobie ze zmyciem całego makijażu, a szczególnie tuszu do rzęs , więc raczej się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zabawne jest to, że ten płyn jak i różowy Garnier różnią się między sobą jedynie zamianą miejscami dwóch składników. Dla mnie różnicy między jednym, a drugim nie ma żadnej ale są osoby które jakąś tam subtelną różnicę widzą. U mnie ten płyn sprawdził się bez zarzutów.. ale ja bardzo rzadko noszę eyeliner ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja zupełnie nie używam takich produktów.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie miałam. Z L'Oreal lubię lakiery (a jakże ;))

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam, używam Garniera z olejkiem, bo mam cerę raczej suchą, choć momentami mieszaną ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Po tragedii z tonikiem L'oreal odpuscilam sobie ich produkty do demakijazu :P

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka