środa, 17 maja 2017

GARNIER BODY- Intensywna Pielęgnacja Regenerujące mleczko do ciała

Dla wszystkich fanek balsamowania się po kąpieli, przygotowałam dzisiaj post, w którym przedstawię regenerujące mleczko do ciała z Garniera. Balsam przeznaczony jest głównie do skóry suchej i szorstkiej. Ja ma skórę normalną

Od producenta:
Mleczko głęboko odbudowuje skórę, nawet najbardziej podrażnione i wysuszone miejsca (łokcie, kolana). Jego kanadyjska formuła z syropem z klonu błyskawicznie się wchłania, aby łagodzić uczucie szczypania i podrażnienia. Skóra jest zregenerowana i odzyskuje swój dawny komfort na 24 godziny.
Opakowanie:
Mleczko znajduje się w czerwonej buteleczce  wykonanej z twardego, plastiku.  Nie jesteśmy w stanie określić ile mleczka jest w butelce. Całość zamykana jest na  białyklips, który bardzo łatwo się otwiera, nie zacina się. Ponadto mamy pewność, że podczas podróży butelka sama się nie otworzy.
Cena to około 18 zł za 400 ml. 

Konsystencja/ Zapach:
Mleczko ma niestety dość rzadką konsystencję i trochę źle rozprowadza się po skórze. Niestety też, długo się wchłania. Skóra po jego aplikacji jest lepiąca. To przeszkadza mi szczególnie latem.
Zapach jest natomiast dość przyjemny, mimo, że intensywny. Lubię czuć go na skórze. 
Moja opinia:
Mleczka używałam codziennie po kąpieli. Jego  kanadyjska formuła z syropem z klonu ma działać jak "opatrunek", czyli błyskawicznie łagodzić uczucie szczypania i wyeliminować szorstkie strefy skóry. Ja szorstką skórę mam jedynie na łokciach. Bezpośrednio po aplikacji produkt daje uczucie nawilżenia i ukojenia skóry. Moja problematyczna skóra na łokciach już po kilku dniach regularnego używania mleczka odzyskała równowagę i znacznie lepiej się prezentuje. Teraz jest gładka i aksamitna w dotyku.  Ponadto pozostawia skórę miękką i gładką w dotyku. Podoba mi się w nim to, że efekt nawilżenia pozostaje na dłużej. Myślę, że mleczko idealnie sprawdzi się również w okresie zimowym. 

Podsumowując, Działanie mleczka w pełni mnie zadowoliło. Mogę mu wybaczyć pozostawianie nieprzyjemnego, tłustego filmu na skórze, bo efekty, które daje w pełni to wynagradzają. Myślę, że osoby z suchą skórą będą z niego zadowolone. 

22 komentarze :

  1. Jak ja dawno nie miałam niczego pielęgnacyjnego od Garniera :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja mama lubi to mleczko :) Zapraszam na urodzinowy konkurs;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś mleczko Garniera i taką dużą butlę strasznie długo się męczyło :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Produkt kojarzę, ale nie miałam nigdy. Jest jeszcze żółte mleczko ujędrniające. To chyba bardziej by mi pasowało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam go już kiedyś o całkiem miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno nie używałam mleczka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś uwielbiałam Garniera wersję zieloną :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam tego mleczka, ale mam krem o rąk z tej serii i jest całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dawno temu używałam, teraz raczej po niego nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  10. mnie by krostkami wysypało :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam zapach tego balsamu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam jedynie próbki tego balsamu, więc ciężko mi się wypowiedzieć odnośnie do działania.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam wersję zieloną i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Amazing review, I generally like their lotions too

    OdpowiedzUsuń
  15. Stosowała go bardzo dawno temu, ale strasznie mnie zapychał.
    Teraz już wiem, że to pewnie przez parafinę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Krem do stop w tej wersji zawsze mnie ratuje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja mama namiętnie je zużywa opakowaniami i bardzo jej odpowiada to mleczko :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka