wtorek, 12 lipca 2016

AA- oil infusion| żel peelingujący

Zapraszam Was dzisiaj na post, w którym opiszę Wam niezwykle delikatny żel peelingujący od AA, który przeznaczony jest do skóry suchej i wrażliwej. Żel zachwycił mnie od samego początki, od pierwszego użycia. A dlaczego? Zaprasza, do lektury ;)

Od producenta:
Żel peelingujący do mycia twarzy AA Oil Infusion2 zawiera szlachetne olejki avocado i babassu o działaniu odmładzającym. Są one bogatym źródłem składników odżywczych, witamin, antyoksydantów i mikroelementów. Nowoczesna formuła dokładnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia z powierzchni skóry, a jednocześnie delikatnie złuszcza obumarłe komórki naskórka, przywracając skórze gładkość i miękkość. Nie zawiera mydła ani SLES.
  • Olejek babassu - pozyskiwany z orzeszków palmy Cohune, rosnącej w lasach Amazonii – intensywnie nawilża i zmiękcza skórę oraz chroni ją przed działaniem czynników zewnętrznych. 
  • Olejek avocado, bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, proteiny, aminokwasy i witaminy, dostarcza skórze substancji budulcowych i głęboko ją odżywia.
  • Peelingujące mikrodrobinki pobudzają mikrokrążenie, dotleniając skórę, a dzięki złuszczaniu obumarłych komórek naskórka - przywracają jej gładkość i zdrowy koloryt.
Skład:
Aqua, Glycerin, Polyethylene, Ammonium Lauryl Sulfate, Lauramidopropyl Betaine, Propylene Glycol, Triethanolamine, Avocado Oil Glycereth-8 Esters, Panthenol, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Babassu Oil Glycereth-8 Esters, Allantoin, Phenoxyethanol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Benzoic Acid, Ethulhexylglycerin, Parfum

Opakowanie:

Żel znajduje się w 150 ml, plastikowej tubce, zamykanej na klik o przyjemnej szacie graficznej, w której dominuje kolor biały i żółty. 
jego cena to około: 15 zł. 
Konsystencja/ Zapach:
Żel ma rzadką konsystencję, ale mimo to łatwo nakłada się go na skórę.  Po nałożeniu na wilgotną twarz delikatnie się pieni. Wyczuwalne są w nim liczne granulki peelingujące. 
Zapach jest bardzo delikatny i przyjemny. 
Moja opinia:
Żelu peelingującego używałam raz w tygodniu, jest to dla mnie wystarczająca częstotliwość. Nakładałam go na wilgotną skórę i okrężnymi ruchami masowałam do powstania piany. 
Skóra po użyciu peelingu jest przyjemnie wygładzona i miękka. To pierwsze efekty, które można zauważyć. Żel równie dobrze radzi sobie z oczyszczeniem cery i z domywaniem resztek makijażu. 
Mimo, ze żel ma sporo olejków w składzie to nie nawilża jakoś szczególnie cery, ale na szczęście też jej nie przesusza i nie powoduje ściągnięcia. Dlatego osoby z przesuszoną  i wrażliwą skórą bez obaw mogą używać nawet codziennie. Żel nie nie uczula ani nie powoduje zaczerwienienia. 
Żel jest raczej średnio wydajny, ale to głównie ze względu na jego lejącą konsystencję, ponieważ bardzo łatwo wycisnąć go ,,za dużo". 

Podsumowując, Żel okazał się naprawdę dobrym produktem. W pełni spełnił moje oczekiwania. A ja jestem ciekawa innych kosmetyków AA z serii oil infusion. 

40 komentarzy :

  1. Tego żelu nie znam, ale bardzo chwalę sobie tymiankowy z Sylveco :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. AA zazwyczaj sie u mnie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam wrażliwej skóry ale taki delikatny żel przyda mi się gdy hormonalnie buzię atakują mi krostki.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mialam nigdy nic z tej firmy choc jest mi znajoma z widzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię produkty firmy AA :) tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że spodobałaby mi się ta seria :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie jak najbardziej się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze styczności z tą serią produktów AA.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja mama od długiego czasu używa tego żeli i jest bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno nie miałam nic z AA, ale seria wydaje się ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię kosmetyki z tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam go z jakiegoś rozdania i czeka w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że dobrze nie nawilża, ale mimo wszystko z chęcią bym go wypróbowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z AA używam żelu do hig. int. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam, ale oddałam koleżance :)

    OdpowiedzUsuń
  16. uuu mogłabym sięz nim polubić ;D:)

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam kilka próbek i byłam nawet zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  18. hmm może kiedyś się skuszę ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Wydaje się być fajnym peelingiem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. o widze, że warto go wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo dawno nie miałam nic z AA, a całkiem fajnie wygląda ten żel.

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam z tej serii kremy na dzień i na noc oraz pod oczy, a także olejek i byłam z nich bardzo zadowolona. Świetne działanie w bardzo przystępnej cenie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam tego żelu, ale chętnie wypróbuję go w przyszłości :) Według mnie produkty o takiej konsystencji powinny mieć bezwzględnie pompkę :)
    Kochana jeśli możesz, kliknij w linki w najnowszym poście, dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie pewnie by się nie sprawdził ; (

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj dawno nie miałam nic z AA ciekawe jakby się u mnie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajny skład, przydałby mi się taki żel na lato. ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. miałam kiedyś żel do twarzy i mile wspominam

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeszcze go nie uzywalam, choc wielokrotnie rzucil mi sie w oczy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo lubię takie peelingujące żele do twarzy :) funkcjonalność najważniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja nie przepadam za kosmetykami z linii Oil Infusion - miałam kilka i nie byłam z nich zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja stawiam raczej na produkty z naturalnymi drobinkami peelingującymi. Szczególnie dobrze sprawują mi się peelingi z korundem od Sylveco.

    OdpowiedzUsuń
  33. mam z tej serii do ciala ale jest b delikatny

    OdpowiedzUsuń
  34. ja się z nim nie polubiłam ;/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka