sobota, 23 lipca 2016

MAZIDŁA- Serum antyoksy zielona herbata

Przyszła dzisiaj pora na podsumowanie testowanego przeze mnie serum antyoksy zielona herbata. Produkt testowałam dzięki uprzejmości firmy Mazidła.


Od producenta:
Skóra narażona jest wciąż na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych – przyczyniające się w największym stopniu do starzenia skóry promieniowanie UV, zanieczyszczenie środowiska, dym papierosowy. Uszkodzenia i zmiany są widoczne na pierwszy rzut oka: przedwczesne zmarszczki, nierówna pigmentacja (plamy barwnikowe), nadmierna suchość i ziemisty koloryt. Skuteczną ochronę przed przedwczesnym starzeniem skóry stanowią sera antyoksydacyjne, które wzmacniają ochronę antyUV oraz zwalczają wolne rodniki - bardzo agresywne cząsteczki, generowane w dużej mierze pod wpływem promieniowania słonecznego, przyczyniające się do szybszego niszczenia i starzenia się skóry. 
W okresie od wiosny do późnego lata sera antyoksydacyjne najlepiej jest stosować w duecie z kremami z filtrami przeciwsłonecznymi , a jesienią i zimą aplikować pod aktualnie stosowany krem pielęgnacyjny.


Serum zawiera 4 bardzo silne antyoksydanty: ekstrakt z zielonej herbaty, niacynamid, kerarice, olejowy ekstrakt z rozmarynu.
Ekstrakt z zielonej herbaty – działa silnie antyoksydacyjnie i antykancerogennie; chroni przed efektami działania promieniowania słonecznego; działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie; goi podrażnienia i stany trądzikowe; poprawia cyrkulację krwi.
Niacynamid - to wszechstronna witamina, która działa antyoksydacyjnie, przeciwzapalnie, przeciwzmarszczkowo, nawilżająco oraz przeciwtrądzikowo. Skutecznie wspomaga działanie preparatów z filtrami antyUV.
Kerarice - działa antyoksydacyjnie, regenerująco i przeciwzapalnie.
Olejowy ekstrakt z rozmarynu - działa antyoksydacyjnie, antybakteryjnie, antyseptycznie i przeciwzapalnie
.


Skład:

Centaurea Cyanus (Cornflower) Water; Propanediol, Niacinamide, Glycerin; Oryza Sativa Seed Protein; Phytic Acid; Oryza Sativa Extract; Propylene Glycol; Sodium PCA; Glucose; Urea; Glutamic Acid; Lysine; Glycine; Allantoin; Lactic Acid; Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate; Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract; Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract; Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil; Algin.

Opakowanie:

W skład zestawu weszły pojemniczki, które zawierały odmierzoną ilość składników. Należało je połączyć według załączonej do opakowania instrukcji, a następnie przelać do 30 ml opakowania typu airless. 
Serum kosztuje 25 zł. 
Konsystencja/ Zapach:
Serum ma lekko żelową konsystencję. Dobrze nakłada się na skórę i nawet szybko wchłania. Dobrze współgra z podkładem, Nie waży makijażu, ani skraca jego trwałości. Ma piękny herbaciany kolor. 
Zapach serum jest intensywny, ziołowy. Rzeczywiście ma w sobie coś z zapachu herbaty, ale może niekoniecznie zielonej. 

Moja opinia:

Serum wybrałam sama do testowania, dzięki uprzejmości firmy Mazidła. A co skłoniło mnie do wyboru właśnie tego serum? Przede wszystkim tytułowa zielona herbata, ponieważ lubię kosmetyki na bazie tego składnika. 
Serum nakładałam głównie pod krem z filrem. Czasami używałam go również na noc, albo pod ulubioną maseczkę z glinki.  Efekty nie są natychmiastowe, ale niewątpliwie warto na nie poczekać. Po pierwsze, serum bardzo ładnie wyrównuje koloryt skóry, drobne przebarwienia są znacznie rozjaśnione, a skóra dzięki niemu wygląda zdrowo i promiennie. Producent zapewnia nas również o tym, że serum reguluje pracę gruczołów łojowych. Ja jako posiadaczka skóry tłustej zawsze zwracam uwagę na to czy kosmetyk rzeczywiście spełnia taką obietnicę i rzeczywiście serum w bardzo minimalny sposób uregulowało wydzielanie sebum. Wielkim plusem serum jest to, że stanowi dopełnienie działania kremów ochronnych z filtrem. Choć na pierwszy rzut oka efekty takiego działania są niewidoczne to mam nadzieję, że rzeczywiście serum z połączeniem z takim kremem dało mojej skórze kompleksową ochronę przed szkodliwym działaniem szkodliwego promieniowania słonecznego. 
Serum nie spowodowało wysypu niedoskonałości, nie zapachało skóry Nie wystąpiło u mnie żadne podrażnienie ani uczulenie. 

Podsumowując, Bardzo się cieszę, że mogłam przetestować serum antyoksy. Moja skóra się z nim polubiła. Uważam, że serum takie stanowi dobre rozwiązanie na wakacje, aby wzmocnić ochronę przeciwsłoneczną. 

38 komentarzy :

  1. też by mi się na przebarwienia coś przydało ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię wszelkie twarzowe sera :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Każda ochrona przeciwsłoneczna latem jest wskazana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie słyszałam o tym produkcie, bardzo chętnie wyprobuje. Cena przyzwoita o działanie zadowalające.
    Buziaki Kochana

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię sera, ale tego nie miałam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmm - sama chętnie bym go wypróbowała. Uwielbiam antyoksydanty i zieloną herbatę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o tym produkcie, a chętnie przetestowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam sera :) to są produkty po które najczęściej sięgam :) tego nie miałam ale może wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O coś idealnego dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze takiego. Mogłabym się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam wcześniej o tym serum.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam. Z zielonej herbaty to mam olej ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne jest, ale ja się zraziłam do mazideł i moja noga tam nie postanie już :P

    OdpowiedzUsuń
  14. To by się u mnie sprawdzilo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To serum wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. fajnie tak mieć udziałw produkcji, chetnie bym sie skusiła :) nie znam jeszcze ich produktów

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię produkty tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie kupowalam jeszcze nic z tej strony :) , ale fajne rzeczy maja.

    OdpowiedzUsuń
  19. Great review sweetheart...thx for sharing!
    xx

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawy kosmetyk, a nie sl;yszałam jesxcze o takich cudach :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetna firma, świetne kosmetyki :) super :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę przyznać bardzo zainteresowało mnie to serum. Chętnie włączyłabym je do pielęgnacji swojej cery. =)

    OdpowiedzUsuń
  23. fajnie, że polubiłaś to serum, kiedyś bardzo lubiłam łączyć półprodukty, zajrzę na Mazidła.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawe serum :-) Ciekwe czy sprawdziłoby sie u mnie. Jeszcze nic nie mialam z tego sklepu... Najwyższa pora to zmienic :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawe te serum, mogłabym się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Choc serum brzmi kusząco, nie przepadam za kosmetykami do samodzielnego mieszania.

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam naturalne kosmetyki, a zielona herbata to już w ogóle moja miłość :) To serum ma świetny skład i chętnie bym się na nie skusiła ^-^

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  28. Na razie jako antyoksydant służy mi serum z witaminą C, ale to serum też chętnie bym przetestowała :D Ma naprawdę fajny skład, podoba mi się :) Ogromny plus za to, że nie spowodowało wysypu :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka