sobota, 22 października 2016

ECOSPA- olej ze słodkich migdałów| olej z kiełków pszenicy oraz olej ryżowy.

Co jakiś czas lubię robić zakupy w sklepie internetowym ECOSPA. Uważam, że sklep ten ma naprawdę świetny asortyment i trudno sobie niczego nie wybrać. Ja szczególnie lubię grzebać wśród oleji. Oferta jest tak duża, że trudno mi wybrać kilka. Olej z pestek winogron trafia do mnie zawsze. Staram się wybrać również oleje których jeszcze nie znam. I tym razem do mojego koszyka trafiły 3 nowe oleje: olej ze słodkich migdałów, olej z kiełków pszenicy oraz olej ryżowy.


Od producenta:
Olej migdałowy otrzymywany jest z nasion owoców drzewa migdałowego – odmiany słodkiej pierwotnie występującego w Azji Centralnej i prawdopodobnie w rejonie Morza Śródziemnomorskiego. Podobnie jak śliwka owoc zawiera jedno nasiono, stąd też czasem nazywane jest śliwa migdał. Obecnie migdałowiec uprawiany jest w dużych ilościach w Hiszpanii, Francji, Włoszech, Grecji oraz w Kalifornii. Olej w naszej ofercie pochodzi od dostawcy z Europy Zachodniej.

Moja opinia:
Olej ma delikatny, gorzki zapach, ale nie jest on intensywny i po nałożeniu na włosy czy na skórę staje sie prawie niewyczuwalny. Ma ładny, bursztynowy kolor. Oleju ze słodkich migdałów używałam głownie do pielęgnacji włosów. Choć zdarzyło mi się nie raz, że dodawałam go do maseczek z glinek, ponieważ olej ten dobrze nawilża skórę. 
Stosowany na włosy sprawia, że sa one dobrze nawilżone, nie puszą się. Poza tym są błyszczące i miękkie.  Olej nie jest ciężki ani gęsty dzięki czemu łatwo się go zmywa z włosów. 
Nie zdecydowałam się na to by olej stosować solo na twarz. Bałam się, że mimo dość lekkiej konsystencji zapcha mi skórę. Poza tym, jakiś czas temu znalazłam swojego ulubieńca- olej jojobę, który moja skóra pokochała i na razie nie mam zamiaru go niczym zastępować. Za to olejek ten często dodawałam do glinek, zwłaszcza do białej czy różowej. Dzieki temu cera stawala się gładka i unikałam uczucia ściągnięcia, a poza tym dostarczałam skórze cenne składniki, które olejek zawiera ;)
Od producenta:
W swoim składzie zawiera kwas linolowy, kwas linolenowy, kwas olejowy, kwas palmitynowy, stearynowy, lecytynę, tiaminę, niacynę, karoten, a także witaminy: A, D i E. Olej z kiełków pszenicy (obok oleju rokitnikowego) posiada najwyższą zawartość witaminy E. Dodatkowo  ma niezwykle wysoką zawartość odżywczą, ponieważ zawiera w swoim składzie wiele innych witamin i składników mineralnych (sód, wapń, potas, magnez, fosfor, siarka, żelazo).
Właściwości kosmetyczne:
  • Działa ujędrniająco i znacząco opóźnia procesy starzenia się skóry.
  • Posiada właściwości silnie gojące (goi egzemy i zmiany łuszczycowe),
  • Działa ochronnie przed promieniowaniem UV.
Moja opinia:
Olej z kiełków pszenicy ma charakterystyczny mocny zapach pszenicy :) Mi przypomina trochę świeżo wypieczonego chleb. Ma brązowy kolor.
Olejek ten również służył mi głównie w pielęgnacji włosów. Efekty, które daje są dla mnie rewelacyjne. Po pierwsze nawilża bardzo dobrze nawilża i nabłyszcza włosy. Po jego użyciu są niesamowicie miękkie i puszyste, tak jak lubię najbardziej. Zauważyłam również, że końcówki włosów się mniej rozdwajają. Olej ten pomimo dość gęstej konsystencji w miarę łatwo się zmywa z włosów. 
Olej ten ma wysoką zawartość witaminy E, więc bardzo często używałam go również do glinek, albo smarowałam nim skórę pod oczami. Po takich zabiegach moja skóra była stawała się bardziej elastyczna i zregenerowana. Ponado olej ten dobrze łagodzi wszelkie podrażnienia.
Od producenta:
Olej ryżowy zawiera kwas oleinowy oraz linolowy, posiada wysokie stężenia antyutleniacza –tokotrienola powstrzymującego powstawanie komórek rakowych, zawiera witaminę E.  Znajdujący się w oleju gamma-orynazol działa pobudzająco na skórę, przyspiesza powstawanie nowych komórek, powstrzymuje procesy starzenia się skóry. Olej zawiera również, naturalnie w nim występujący antyoksydant kwas ferulowy.

Olej ten silnie chroni skórę przed słońcem, zawiera naturalne filtry UV. Olej ryżowy jest bardzo delikatny, bardzo łatwo się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu na skórze.


Moja opinia:

Olej Ryżowy jest przezroczysty i bez zapachu dzięki czemu możemy go używać na różne sposoby np. dodając do innych produktów. Zwyczajem innych olei stosowałam go głównie do maseczek, ale również zdecydowałam się na nakładanie olejku na twarz (wtedy jeszcze nie znałam olejku jojoba). Codziennie nakładałam olej ryżowy na umytą i osuszoną twarz przed snem. Olejek pozostawiał na skórze, delikatny, błyszczący film i to główny powód zamienienia go na olej jojobę. Efekty stosowania olejku są naprawdę dobre, Przede wszystkim dobrze nawilża skórę i łagodzi podrażnienia. 
Latem Stosowałam olej ryżowy po oparzeniu słonecznym. Złagodził i natłuścił poparzone miejsca. Przy dużym słońcu wychodząc na zewnątrz smarowałam miejsca wystawione na działanie promieni słonecznych. Olej zawiera  wysoki filtr UV który chroni skórę przed działaniem opromieni słonecznych oraz ma działanie przeciwrakowe.
Ojej ryżowy nie obciążył skóry i nie spowodował wysypu niedoskonałości. 
Natomiast włosy po takim oleju ą błyszczące, mięsiste i miękkie. W ogóle nie obciążone!! Niestety miałam wrażenie, że nieco trudniej się go zmywa, dlatego na włosy nakładałam go bardzo rzadko. 

Podsumowując, Wszystkie trzy oleje okazały się dopasowane do potrzeb moich włosów czy skóry. Jednak gdybym miała wybrać spośród tej trójki olej, który najbardziej polubiłam to zostałby nim olej z kiełków pszenicy :)


Podobne posty:

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka