niedziela, 1 stycznia 2017

Kosmetyczne podsumowanie roku 2016.

Koniec roku mobilizuje nas do robienia różnych podsumowań. Ja postanowiłam zrobić dla Was kosmetyczne podsumowanie roku 2016 i z pośród wszystkich opublikowanych w tym roku postów wybrać po 5 kosmetyków, które moim zdaniem najlepiej i najgorzej pełniły swoje funkcje. Powiem Wam, że najtrudniej było mi wybrać te najgorsze kosmetyki, ponieważ tak naprawdę prawie wszystkie przedstawione nie były całkowitymi bublami. No ale są to kosmetyki do których na pewno już nie wrócę. Z najlepszymi kosmetykami nie miałam takiego problemu, ponieważ wybrałam moje ulubione, niektóre znane mi od dawna, a niektóre odkryte dopiero w 2016 roku.
Jakie to kosmetyki? Zapraszam do lektury ;)


5 najlepszych kosmetyków: 

1. Paula's Choice- płyn eksfoliujący z 2% kwasem salicylowym- - toniku używam już kilka miesięcy, na blogu recenzji doczekał się dopiero w grudniu, ale niewątpliwie jest to moje odkrycie roku 2016 i na pewno nie jest to moja ostatnia buteleczka.
Więcej o toniku w tym poście.
2. Saipan- olejek jojoba-  dopóki nie odkryłam oleju jojoba, myślałam, że olejowanie skóry tłustej skłonnej do niedoskonałości może zakończyć się maskarą. Jednak nie w ty przypadku. Olej jojoba nie dość, że nawilża skórę, reguluje produkcję sebum do minimum to w moim przypadku sprawdza się również stosowany pod makijaż mineralny.
Więcej tutaj.
3.  Goldex- srebro nanokolidalne- srebro koloidalne to kolejny kosmetyk, który w tym roku zrobił małą rewolucję w pielęgnacji mojej skóry. Srebro ma działanie antybakteryjne i w widoczny sposób ograniczyło powstawanie wyprysków na mojej cerze. Do tego matuje skórę, dzięki czemu makijaż trzyma się na niej zdecydowanie dłużej. 
Więcej o nim w tym poście. 
4. Bania Agafii- mydło cedrowe- produkt znany i lubiany w blogosferze już od długiego czasu. Ja poznałam go dopiero w tym roku i wiem,że zostanie ze mną na dłużej. Używam o do pielęgnacji włosów, znacznie ogranicza ich przetłuszczanie i sprawia, że są puszyste i miękkie. 
Więcej o nim tutaj.
5. Lily Lolo- puder i podkład mineralny oraz pędzel kabuki- dzięki tej marce poznałam kosmetyki mineralne i  wiem, że zostanę z nimi na dłużej. Mam zamiar poznać również inne marki kosmetyków mineralnych.
Więcej po produktach Lily Lolo tutaj
O kosmetykach mineralnych Earthnicity Minerals tutaj
5 najgorszych kosmetyków:
1. Cosmepick- serum wyszczuplające- serum niestety okropnie wysuszało skórę, to za sprawą alkoholu zawartego bardzo wysoko w jego składzie. Nie byłam w stanie zużyć go całego. 
Więcej o tym serum w tym poście. 
2. Fruttini- masło czekoladowe- masło kupiłam ze względu na jego czekoladowy zapach, a okazał się bardzo chemiczny wręcz duszący i nieprzyjemny. 
Więcej o nim tutaj. 
3. Garnier- żel peelingująco-rewitalizujący- żel bardzo wysuszał moją skórę i choć początkowo byłam zadowolona z efektu oczyszczania to z czasem moja skóra się do niego za bardzo przyzwyczaiła. 
Więcej o nim tutaj
4. RedBlocker- serum punktowe- serum używała moja siostra na swoje pajączki. I niestety mocno zawiodła się na tym produkcie. ponieważ w ogóle sobie z nimi nie radził. 
Więcej o tym serum tutaj
4. Eveline- wysuszacz do lakieru w sprayu- nie zauważyłam aby po tym produkcie lakier schnął szybciej. ponadto przeszkadzało mi w nim to, że zostawiał nieprzyjemnie tłustą warstwę. 
Więcej przeczytacie tutaj
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka